Obłęd! Tokarczuk, Holland i Janda zarzucają antysemityzm… Jackowi Kaczmarskiemu (FILM)

Pod listem protestacyjnym przeciwko powołaniu Piotra Bernatowicza na dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej podpisała się grupa lewicowych artystów, na czele z Olgą Tokarczuk, Agnieszką Holland i Krystyną Jandą. „W sferze publicznej nie ma miejsca na (…) piosenki pełne antysemickich stereotypów (audycja Arsenał Kultury, Radio Poznań, 2017)” – napisali oni. W audycji Piotra Bernatowicza ukazała się tylko jedna piosenka o tematyce żydowskiej – „Opowieść pewnego emigranta” Jacka Kaczmarskiego i to o nią chodzi autorom listu. Jak Bernatowicz odpowiada na ataki? Zobacz FILM poniżej!

zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie w tle: pixabay.com/CC0/Amir-korenfeld; Jacek Kaczmarski: By Paweł Plenzner, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11092764

- Jest podpis Olgi Tokarczuk, co oznacza, że mam przeciwko sobie połowę żyjących polskich noblistów. Dziwi mnie, gdzie podpis drugiej połowy

– żartuje Piotr Bernatowicz i zachęca do wysłuchania piosenki Kaczmarskiego. To historia Żyda, miłośnika Mozarta i Bacha, przedwojennego komunisty, potem ubeka i emigranta w Ameryce. Tragiczna, napisana z wrażliwością na zawikłany ludzki los, ale także na prawdę.

Zarzut, że piosenka Jacka Kaczmarskiego jest „naszpikowana antysemickimi kliszami” pojawił się w samej audycji ze strony Piotra Foreckiego z Krytyki Politycznej, politologa z Uniwersytetu Poznańskiego. Teraz powielili go autorzy protestu.

- Okazuje się, że tej piosenki Kaczmarskiego nie można rozpowszechniać! Trzeba to koniecznie zgłosić portalowi YouTube. Oto nowa odsłona lewicowej cenzury

– komentuje Bernatowicz. O tym, jak został ubekiem, wyrywającym paznokcie, bohater piosenki Jacka Kaczmarskiego opowiada:

A potem mnie – lojalnego komunistę –    
Przekwalifikowali na manikiurzystę.
Ja kocham Mozarta, Bóg – to dla mnie Bach,
A tam, gdzie pracowałem – tylko krew i strach.
Spałem dobrze – przez ścianę słysząc ludzkie krzyki,
A usnąć nie mogłem przy dźwiękach muzyki.
W następstwie Października tak zwanych „wydarzeń”
Już nie byłem w Urzędzie, byłem dziennikarzem.
Ja znałem języki, nie mnie uczyć jak
Pisać wprost to, co łatwiej można pisać wspak.
Wtedy myśl się zrodziła – niechcący być może –
Żem się z krajem tym związał – jak mogłem najgorzej.

Co Bernatowicz sądzi o atakach, do których sygnał dała Dorota Nieznalska, autorka słynnego „dzieła” przedstawiającego genitalia na krzyżu? Dlaczego polska sztuka tworzona jest pod upodobania zachodnich, neomarksistowskich kuratorów, zamiast prezentować polską kulturę innym narodom? Jak brutalnie wyeliminowano z niej znakomitych artystów, którzy tworzyli w latach 80., w czasach buntu przeciw Jaruzelskiemu i nie godzili się na polityczną poprawność? Jak działa tzw. „mafia bardzo kulturalna”? Skąd wziął się Piotr Bernatowicz i jego bunt przeciwko niej? O tym wszystkim Bernatowicz opowiedział w programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem”. Rozmowa poniżej:

 


Źródło: niezalezna.pl

#Piotr Bernatowicz #Wywiad z chuliganem #Jacek Kaczmarski

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo