Chodzi o zmianę niektórych ustaw w związku z przeniesieniem środków z otwartych funduszy emerytalnych na indywidualne konta emerytalne. Ustawa zakłada likwidację OFE, w których ok. 15,8 mln Polaków odłożyło ok. 162 mld zł.

Przede wszystkim wypłaty emerytur z IKE będą zwolnione z PIT. Projekt przewiduje jednak, że przeniesienie pieniędzy z OFE do IKE będzie podlegało 15 proc. tzw. opłacie przekształceniowej. Zdaniem autorów projektu ma być ona substytutem podatku dochodowego pobieranego od emerytur wypłacanych z FUS, jej wysokość odpowiada poziomowi efektywnej stopy opodatkowania emerytur.


Z profesorem Zbigniewem Krysiakiem (Instytut Myśli Schumana, Szkoła Główna Handlowa) rozmawiał Aleksander Mimier.

Likwidacja Otwartego Funduszu Emerytalnego staje się faktem. Od przyszłego roku Polacy zdecydują, gdzie trafią gromadzone do tej pory środki na kontach OFE. Jakie są możliwe warianty?

Jedną z możliwości jest przekierowanie środków z OFE do ZUS-u. Tym samym jednak tracimy ich własność oraz prawo do dziedziczenia. Zostaną zaliczone na nasze konto indywidualne, ale utrata tej własności powoduje, że jeśli po przejściu na wiek emerytalny pobieramy emeryturę i tych środków nie wykorzystamy, później dziedziczone być nie mogą. Drugi wariant to przesunięcie pieniędzy na IKE – uzyskujemy własność tych środków oraz prawo ich dziedziczenia. Rozwiązaniem domyślnym, w sytuacji gdy nie złożymy żadnego wniosku, będzie przekierowanie środków z OFE na IKE.

15-procentowa opłata przekształceniowa kontra opodatkowane świadczenia z ZUS. Co opłaca się bardziej?

To rozwiązanie jest w pełni sprawiedliwe. Jeśli ktoś przekazuje pieniądze do ZUS-u i po osiągnięciu wieku emerytalnego pobiera świadczenia emerytalne aż do daty śmierci, od każdego świadczenia opłaca podatek w wysokości -według obowiązującej stawki PIT- 17 proc. Po przeniesieniu pieniędzy na IKE, przy wypłacaniu środków w ramach świadczeń emerytalnych podatku ktoś taki nie opłaca. Można zatem przyjąć, że jednorazowa opłata 15 proc. równoważy się z tym, co odprowadzane jest od świadczeń emerytalnych wypłacanych z ZUS-u. Dla tych wszystkich, którzy przeniosą swoje środki do ZUS-u, istnieje jednak pewne ryzyko. Jeśli za jakiś czas rządy obejmie partia nieradząca sobie z budżetem, może dojść do podniesienia podatków, np. podatku dochodowego od osób fizycznych do poziomu 30 proc. Wówczas ci, którzy wcześniej zdecydowali się na przeniesienie środków do ZUS-u, mogą w istocie „oddać” o wiele więcej. W przypadku IKE w grę wchodzi jedna opłata - tu ryzyka nie ma.

Jak wyglądać będzie regularność wypłaty świadczeń z IKE? Tutaj obywatel również może dokonać wyboru…

Po uzyskaniu wieku emerytalnego, do wyboru są pewne opcje. Środki będzie można rozłożyć na taki bądź inny okres. Jednym z wariantów są oczywiście świadczenia comiesięczne. W efekcie będziemy mieli trzy źródła emerytury: „ogólny worek ZUS”, Prywatne Pracownicze Plany Kapitałowe oraz IKE. Warto dodać, że wiele osób IKE zapewne będzie zasilać dodatkowymi kwotami, w miarę dochodzenia do wieku emerytalnego.

Więcej o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) można przeczytać TUTAJ.

Wypłata środków z IKE przed osiągnięciem wieku emerytalnego - możliwa?

Naturalnie możliwa jest również przedwczesna wypłata środków z IKE na zasadzie dziedziczenia, tj. po śmierci właściciela takiego konta. Istotą wdrażanego przez rząd rozwiązania jest jednak utworzenie funduszu zasilającego tych, którzy przekroczyli wiek emerytalny.

Zapewne jest wiele osób wciąż się wahających. Czy któreś z rozwiązań góruje nad drugim?

Tutaj w ogóle nie ma wątpliwości. Korzystniejsze niewątpliwie jest przejście z OFE na IKE. Po pierwsze pozbywamy się ryzyka wyższego podatku, który dotyczyłby naszych środków emerytalnych. Dalej, środki zgromadzone na IKE są nasze, prywatne. Trzecia kwestia to dziedziczenie.

Czy to konieczna zmiana? Czym jest podyktowana?

Nadchodząca prywatyzacja tych środków jest korzystna z perspektywy przede wszystkim obywateli. Będąc posiadaczem Indywidualnego Konta Emerytalnego, natychmiast ktoś taki staje się współinwestorem w gospodarkę. W sytuacji OFE, środki tam przez nas zgromadzone w istocie do nas nie należą. Jeśli nie ma właściciela, środki są źle zarządzane. Fundusze OFE nie miały bezpośredniego właściciela ich nadzorującego. W przypadku IKE są to pieniądze w pełni prywatne. Decydując się na wariant IKE, to my decydujemy w jakim funduszu mają znaleźć się te środki. Odnosząc się do głosów krytycznych ws. opłaty przekształceniowej… Ta wynika jedynie z równoważności tych rozwiązań. Gdyby od grupy osób decydujących się na IKE nie pobrano tej opłaty, byłoby to niesprawiedliwe wobec tych, którzy wybrali ZUS.