Dziennik zwraca uwagę, że Polacy uwielbiają e-zakupy, robi je już 62 proc. internautów, którzy zostawiają w e-sklepach i na platformach ponad 50 mld zł rocznie. Z analizy serwisu Ceneo, o której pisze gazeta, wynika, że konsumenci w zdecydowanej większości są z takiej możliwości bardzo zadowoleni. Mają też swoje zwyczaje, z analizy 3 mln transakcji wynika, że najwięcej realizowanych jest od wtorku do czwartku, w zasadzie od rana do wieczora, zatem Polacy chętnie kupują po prostu w godzinach pracy.

- Dane pokazują, że Polacy w ciągu ostatniego roku mocno ograniczyli weekendowe zakupy w sieci. Impulsem do takiego zachowania w sieci może być zakaz handlu w niedzielę

 - powiedział gazecie Dariusz Grabowski, dyrektor departamentu rozwoju produktu w Ceneo.pl.

- Prawdopodobnie z góry zakładamy, że ten czas spędzimy z rodziną, a nie na zakupach, również tych internetowych. Nadrabiamy za to w ciągu tygodnia

 - dodał.

Dlatego sobota i niedziela mają najniższy udział w transakcjach – odpowiednio 12,2 proc. oraz 8,9 proc. To o kilka pkt. proc. mniej niż w inne dni.

"Rz" podaje także, że po analizie polskich zakupów widać również, że rytm narzuca im jeszcze harmonogram wypłacania wynagrodzeń. Co miesiąc Polacy generują w sklepach internetowych dwa tzw. szczyty zakupowe. Zaczynają się one każdego pierwszego i dziesiątego dnia miesiąca, co jasno pokazuje, że wtedy najwięcej osób otrzymuje wypłatę wynagrodzenia. Ceneo podaje, że wówczas zainteresowanie zakupami utrzymuje się na wysokim poziomie przez kilka dni.