Co skłoniło Pana do wstawienia się za Jakubem Baryłą?
Stawiam się nie tyle za nim bezpośrednio, ale sprzeciwiam się decyzji sądu w tej sprawie. Problem polega nam tym, że lewacka organizacja, jaką jest Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, na czele której stoi osoba skazana (red. Rafał Gaweł skazany prawomocnie na dwa lata więzienia za oszustwa gospodarcze, nadal pozostaje bezkarny. Mężczyzna ukrywa się w Norwegii, gdzie wystąpił o azyl), złożyła wniosek do sądu z zarzutem, że opieka nad chłopcem jest niewłaściwie sprawowana. Sąd wszczął postępowanie i przyznał rodzinie kuratora. To jest absurdalne! Uważamy, że jest to ogromny błąd. To wygląda jak nagonka, zaraz się okaże, że osoby wierzące będą pod dozorem organów sądowych, bo jakaś organizacja będzie ich zgłaszała. Jak Rafał Trzaskowski poszedł ze swoim dzieckiem na Paradę Równości, to wtedy te organizacje nie reagowały, ale kiedy sprawa dotyczy prawicy, to natychmiast wysyła się kuratora.

Co dla Pana było celem i priorytetem tej konferencji?
Chcemy głośno powiedzieć, że decyzja sądu była oburzająca! Tego typu kwestie nie mogą mieć miejsca. Apelujemy o zweryfikowanie, czy to postępowanie było zasadne, i oczekujemy przeprosin dla całej rodziny Jakuba Baryły. Sąd może wszcząć postępowanie, ale jeżeli jest to zasadne, tu nie było takiej potrzeby.

Cały wywiad w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"