„W trakcie wydarzenia będzie okazja do rozmowy i do wspólnego zastanowienia się jak sprawić, by Polska zakwitła na nowo. Będzie też możliwość zadawania pytań i dzielenia się pomysłami, będę tam dla Was”

– zapraszała na swoje show Jachira.

Co można było usłyszeć podczas „spotkania”? Zaczęło się od drwin z Jarosława Kaczyńskiego. Kandydatka KO zrobiła znak krzyża, mówiąc „w imię ojca i syna i brata-bliźniaka”.

Potem skandalistka zabawiła się w nauczycielkę.

"Wyciągnijcie kartki i zapiszcie nowy plan lekcji. Język polski – analiza słów nieudacznika tysiąclecia na podstawie słów "spieprzaj dziadu", na matematyce porozmawiamy o liczbach urojonych Mateusza Morawieckiego. Na biologii coś dla dziewczynek – porozmawiamy o cudownym poczęciu, na plastyce coś dla chłopców, zrobimy kukłę Żyda, na historii swastyka jako pradawny symbol szczęścia, na informatyce nauczymy się jak założyć fermę trolli i jak hejtować. NA WF-ie porozmawiamy jak wygodnie leżeć krzyżem”

– mówiła blogerka.

Co do zaoferowania ma Jachira? Na spotkaniu przedwyborczym można było zobaczyć tylko hejt, żarty z tragedii i ze zmarłych.

O 17-tej telenowela smoleńska, o godzinie 18 transmisja z Brunatnej Góry z okazji rocznicy urodzin Hitlera. (…) O godzinie 22 zacznie się na żywo blok ekshumacyjny oraz quiz „czyja to kończyna"

 – mówiła kandydatka PO-KO.

Kandydatka PO-KO do Sejmu zamieściła ostatnio zdjęcie wykonane przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego, który znajduje się w okolicach Sejmu. Na fotografii jest Jachira oraz dwie młode osoby, które trzymają transparent z napisem: "Bób, Hummus, Włoszczyzna, Vege" a w tle widać fragment pomnika z napisem "Bóg Honor Ojczyzna".

- Klaudia Jachira przeprosiła za incydent przy Pomniku Państwa Podziemnego, wiem, że on się już nigdy nie powtórzy - ocenił lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna. Jej zachowanie ocenił jako "nieszczęśliwe".

To jak w takim razie nazwie ten „występ”?