>Tęczowy Music Box<< i >>Co jest grane?<< oraz podopiecznymi fundacji >>Tęcza<<, stanowczo zaprzeczam stawianym mi zarzutom" - brzmi oświadczenie, które przesłał do redakcji Wirtualnej Polski pełnomocnik Krzysztofa Sadowskiego. Dziennikarz i autor książek Mariusz Zielke poinformował w tym tygodniu, że muzyk miał molestować i gwałcić małoletnie uczestniczki wspomnianych programów."/>

Sadowski wydał oświadczenie ws. oskarżeń o pedofilię. Muzyk im zaprzecza

/ Alexas_Fotos

  

"W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi moich relacji z uczestniczkami programów telewizyjnych >>Tęczowy Music Box<< i >>Co jest grane?<< oraz podopiecznymi fundacji >>Tęcza<<, stanowczo zaprzeczam stawianym mi zarzutom" - brzmi oświadczenie, które przesłał do redakcji Wirtualnej Polski pełnomocnik Krzysztofa Sadowskiego. Dziennikarz i autor książek Mariusz Zielke poinformował w tym tygodniu, że muzyk miał molestować i gwałcić małoletnie uczestniczki wspomnianych programów.

Dziennikarz i autor książek Mariusz Zielke napisał w poniedziałek na portalu Facebook post, że znany polski muzyk jazzowy miał molestować i gwałcić dziewczynki występujące m.in. w programie "Tęczowy Music Box", "Co jest grane?", a także w zespole "Tęcza".

"Ta sprawa jest bardzo bolesna dla całego środowiska, które w dużej części wiedziało i kryło pedofilię. Ofiary zasługują na współczucie i prawdę. Ich relacje są bardzo mocne. Relacji jest zbyt wiele, żeby były nieprawdziwe"

- powiedział Zielke.

Według niego, jest wiele dowodów, że były prezes Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego, zarządzający fundacjami Tęcza i Jazz Jamboree, współtwórca nadawanych w latach 90. w telewizji programów "Tęczowy Music Box", "Co jest grane?", ceniony pedagog i muzyk, miałby być pedofilem.

W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że w lutym tego roku wszczęła śledztwo w sprawie zgwałcenia w latach 1997-1999 w Warszawie dwóch małoletnich pokrzywdzonych, które nie miały wtedy ukończonego 15. roku życia. Postępowanie zostało zainicjowane po zawiadomieniach dwóch kobiet. Treści zawiadomienia prokuratura nie ujawnia.

[polecam:https://niezalezna.pl/282962-muzyk-dopuszczal-sie-pedofilii-sprawa-trafila-do-prokuratury-jest-sledztwo[

W oświadczeniu, które przesłał Wirtualnej Polsce pełnomocnik Krzysztofa Sadowskiego czytamy:

"Wszystkie pojawiające się na mój temat >>rewelacje<< oparte są na pomówieniach jednej osoby, której personaliów nie ujawnię, nie chcąc jej zaszkodzić. Jest to osoba znana mi i mojej rodzinie od przeszło 20 lat i przez większość tego czasu pozostająca z nami w bliskich stosunkach. Niestety, w ubiegłym roku osoba ta poprosiła mnie o przekazanie jej dużej kwoty pieniędzy, które miały posłużyć jej ułożeniu sobie życia. Nie będąc w stanie spełnić tej prośby, ale też mając poczucie nadużycia naszej przyjaźni – odmówiłem. Wówczas, było to w czerwcu ubiegłego roku, zerwała kontakty z nami i skierowała przeciwko mnie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa"

- brzmi stanowisko.

"Dokładna treść zarzucanych mi czynów nie jest mi znana, gdyż – choć postępowanie toczy się już rok – nie zostałem w nim przesłuchany ani jako świadek, ani tym bardziej jako podejrzany. O toczącym się postępowaniu wiem tylko dlatego, że została w nim przesłuchana w maju br. moja była żona"

- pisze muzyk.

W oświadczeniu przesłanym redakcji wp.pl. czytamy dalej:

"Chciałbym też wyraźnie podkreślić, że przed publikacją dotyczących mnie materiałów nikt nie podjął próby kontaktu ze mną, w celu dowiedzenia się jak wygląda cała historia z mojego punktu widzenia. Jestem osobą w podeszłym wieku i złym stanie zdrowia. Kierowane wobec mnie publicznie oszczerstwa dodatkowo ten stan pogarszają, podważając mój dorobek zawodowy i artystyczny oraz godząc w moje dobre imię. Przede wszystkim jednak sprawa ta odbija się fatalnie na mojej rodzinie, krzywdząc moją żonę i córkę. Staliśmy się obiektem bezpośrednich ataków ze strony obcych nam osób, godzących w naszą prywatność i poczucie bezpieczeństwa. Zachowanie mediów w tej sprawie oceniam jako skandaliczne i nieodpowiedzialne. W poszukiwaniu sensacji posunęły się one nie tylko do ataku na mnie, ale doprowadziły do ataku na całą moją rodzinę".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Pandemia nie powstrzyma UE od ataków na Węgry? Powinni najpierw posłuchać tego ministra...

zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/GAZETA POLSKA

  

Od kilku dni władze w Budapeszcie znalazły się w ogniu krytyki eurourzędników w związku z wprowadzeniem nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Oczywiście, są one skutkiem pandemii koronawirusa. Nie wszyscy jednak podzielają pogląd Brukseli...

- Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacją na Węgrzech i podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą potrzebne, tak jak to robiliśmy w przeszłości - powiedziała dziś szefowa Komicji Europejskiej Ursula von der Leyen, która od kilku dni krytykuje Budapeszt.

- Rozumiem, że państwa członkowskie mogą przyjąć specjalne środki w odpowiedzi na kryzys dotyczący zdrowia. Jednak obawiam się, że pewne środki idą za daleko. Jestem szczególnie zaniepokojona sytuacja na Węgrzech. Podejmiemy działania w tej kwestii, jeśli będą niezbędne, tak jak to robiliśmy w przeszłości

- zapowiedziała była minister obrony Niemiec.

[polecam:https://niezalezna.pl/320011-wegry-przyjmuja-ustawe-von-der-leyen-to-nie-w-smak-srodki-nadzwyczajne-tak-ale-nie-tym-kosztem]

Dodała, ze środki nadzwyczajne powinny być ograniczone do tego, co jest niezbędne. - Powinny być proporcjonalne, powinny odpowiadać sytuacji. Nie powinny trwać przez nieograniczony czas. Co ważne, powinny podlegać regularnej kontroli - dodała von der Leyen.

Do karania władz w Budapeszcie przygotowuje się również przewodniczący Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk.  - Obecnie priorytetem jest walka z pandemią, ale wkrótce nadejdzie czas, że będziecie musieli przemyśleć stanowisko w sprawie wykluczenia węgierskiego Fideszu z Europejskiej Partii Ludowej – napisał wczoraj w liście do członków Europejskiej Partii Ludowej.

[polecam:https://niezalezna.pl/320330-teraz-walka-z-epidemia-wkrotce-z-fideszem-tusk-pisze-list-i-wskazuje-kierunek-dzialan]

[polecam:https://niezalezna.pl/319760-tusk-staje-w-obronie-ue-na-poczatku-dziala-w-powolny-sposob-zrobila-wiecej-niz-mniej]

W podobnym tonie na portalu społecznościowym wypowiedział się niemiecki analityk spraw międzynarodowych Ulrich Speck.

„Prawie wszyscy zgadzają się: UE poniosła porażkę podczas kryzysu finansowego. UE poniosła porażkę podczas kryzysu migracyjnego. UE nie radzi sobie teraz wystarczająco z kryzysem Covid19. I nie radzi sobie wystarczająco z Węgrami”

- napisał Niemiec.

Jednak z tego kręgu osób - uznających za stosowne zajmowanie się obecnie praworządnością na Węgrzech - wyłamał się były eurodeputowany, obecnie minister obrony Łotwy Artis Pabriks.

„Może zanim UE będzie chciała zająć się Węgrami, powinniśmy udowodnić, że jesteśmy w stanie odpowiedzieć na trzy poprzednie pytania, które Pan wymienił wyżej”

- stwierdził polityk.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalena.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts