Morderstwo w Mrowinie: Są mocne dowody

Mrowiny / / ZeroJeden [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Są mocne dowody w tej sprawie - w ten sposób wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik skomentował zatrzymanie osoby podejrzewanej o zabójstwo 10-letniej dziewczynki z Dolnego Śląska.

Policja zatrzymała dziś 22-letniego mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo 10-letniej Kristiny z miejscowości Mrowiny na Dolnym Śląsku.

Są mocne dowody w tej sprawie. (…) Wszystko na to wskazuje, że to jest ta osoba (zatrzymany mężczyzna podejrzewany o zabójstwo). To było niezwykle brutalne morderstwo 

– powiedział Wójcik w telewizji TVP Info.

"Czynności prowadzi prokuratura i ja bym powstrzymał się do (czasu wydania) komunikatu oficjalnego wydanego przez prokuraturę"

– podkreślił wiceszef MS. Dodał, że "prokuratura ma 48 godzin na to, żeby ewentualnie postawić zarzuty i skierować wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania".

Wyraził nadzieję, że sprawcę spotka "sprawiedliwa kara". "Kara ma być sprawiedliwa, żebyśmy jako społeczeństwo wiedzieli, że Temida działa, że jest sprawiedliwość" - oznajmił Wójcik.

O zatrzymaniu mężczyzny podejrzewanego o zabójstwo 10-letniej dziewczynki z Dolnego Śląska poinformował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Dziewczynka w czwartek około godziny 13 wyszła ze szkoły położonej w centrum wsi Mrowiny, gdzie mieszkała; od domu dzielił ją kilometr. Ostatni raz była widziana 200 metrów od miejsca, w którym mieszkała. Jej ciało zostało znalezione tego samego dnia w lesie sześć kilometrów od miejscowości Mrowiny. W piątek prokuratura w Świdnicy poinformowała, że przyczyną śmierci 10-letniej Kristiny były rany kłute klatki piersiowej i szyi; zbrodnia miała podłoże seksualne. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Belfast zmienia przepisy ws. aborcji. Niedługo zostaną dopuszczone też homomałżeństwa

/ pixabay.com/CC0/lillen

  

O północy w nocy z poniedziałku na wtorek w Irlandii Północnej weszły w życie przepisy liberalizujące aborcję, a niedługo zostaną dopuszczone małżeństwa jednopłciowe. Zmiany są skutkiem potężnego kryzysu politycznego w tej brytyjskiej prowincji.

Od stycznia 2017 r., gdy upadł koalicyjny rząd Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) i republikańskiej Sinn Fein (zgodnie z porozumieniem wielkopiątkowym rząd muszą wspólnie tworzyć największa partia unionistyczna i największa partia republikańska - PAP), Irlandia Północna nie ma własnych autonomicznych władz, lecz jest zarządzana bezpośrednio z Londynu.

W lipcu br. brytyjska Izba Gmin przyjęła ustawę o rządzie północnoirlandzkim, wraz ze zgłoszoną przez posłów Partii Pracy poprawką przewidującą, że jeśli do północy 21 października ten rząd nie powstanie, wejdą w życie przepisy liberalizująca aborcję i legalizujące małżeństwa jednopłciowe, mimo że obie kwestie są w wyłącznej kompetencji władz prowincji.

W obu kwestiach Irlandia Północna miała odrębne regulacje od reszty Zjednoczonego Królestwa. Przyjęta w 1967 r. ustawa liberalizująca przepisy aborcyjne w Anglii, Szkocji i Walii nigdy nie została rozciągnięta na Irlandię Północną. W tym regionie była ona dotychczas dopuszczalna tylko w przypadku zagrożenia życia matki lub gdy jej fizyczne bądź psychiczne zdrowie jest poważnie i w nieodwracalny sposób zagrożone. Pozostałe przypadki, w tym gwałt, kazirodztwo i nieodwracalne uszkodzenia płodu, nie były podstawą do dokonania aborcji. Irlandia Północna jest również jedyną częścią składową Zjednoczonego Królestwa niedopuszczającą małżeństw jednopłciowych.

Sprzeciw wobec liberalizacji aborcji i ujednolicenia przepisów z pozostałymi częściami Zjednoczonego Królestwa był przez lata jedną z niewielu spraw, w których zgadzali się protestanci, chcący pozostania pod zwierzchnictwem Londynu, i katolicy, postulujący zjednoczenie Irlandii. W ostatnim czasie jednak zaczęło się to zmieniać, w dużej mierze na skutek kryzysu Kościoła katolickiego w Irlandii. W ub.r. mieszkańcy tego kraju stosunkiem głosów 2 do 1 opowiedzieli się za znaczną liberalizacją przepisów aborcyjnych.

W związku ze zbliżającym się terminem przewidzianym w ustawie przeciwnicy liberalizacji aborcji złożyli petycję w sprawie wznowienia obrad północnoirlandzkiego parlamentu. Zgromadzenie Parlamentarne faktycznie w poniedziałek zebrało się po raz pierwszy od prawie trzech lat, ale miało to charakter symboliczny, bo w posiedzeniu nie wzięła udział Sinn Fein, zatem nie można było powołać rządu.

W efekcie o północy weszły w życie przepisy dotyczące aborcji, dopuszczające przerywanie ciąży w przypadku gwałtu, kazirodztwa, poważnych uszkodzeń płodu oraz zagrożenia dla fizycznego i psychicznego zdrowia kobiety - już bez wymogu, że to zagrożenie ma być długotrwałe bądź stałe. Natomiast w kwestii małżeństw jednopłciowych rząd brytyjski ma do 13 stycznia 2020 r. przygotować odpowiednie regulacje i - jak się oczekuje - będzie można je zawierać od połowy lutego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl