Operacja „Overlord”

6 06 1944 r. amerykańskie oddziały desantowe na plaży Omaha / Wikipedia Commons

  

75 lat temu rozpoczęła się operacja „Overlord”. Początkiem jej były zmasowane alianckie naloty na północną Francję, które niszczyły drogi, mosty, dworce kolejowe. 6 czerwca Alianci wylądowali w Normandii. Pozwoliło to na utworzenie w Europie drugiego frontu walki z Niemcami. Brali w niej udział Polacy, zapisując się bohatersko w historii II wojny światowej.

Termin inwazji przekładano z dnia na dzień z powodów meteorologicznych, obliczono bowiem, że dla jej przeprowadzenia potrzeba co najmniej czterech dni dobrej pogody. Kiedy aura się ustabilizowała, w stronę Francji ruszyła armada złożona z sześciu pancerników, dwóch monitorów, 22 krążowników, 93 niszczycieli, 163 eskortowców, 366 okrętów patrolowych, 424 okrętów pomocniczych, 224 statków handlowych i 4012 barek desantowych. W tym zestawie znalazły się wszystkie polskie okręty poza ORP „Garland”. 

Polska Dywizja Pancerna podczas operacji „Overlord” znajdowała się w odwodzie. Pod dowództwem gen. Stanisława Maczka było 13 tys. oficerów i żołnierzy, uzbrojonych w 381 czołgów, 473 działa i 4500 pojazdów. „Czarne diabły” – jak nazywano żołnierzy – rozpoczęły przeprawę przez kanał La Manche dopiero 1 sierpnia 1944 r. We Francji połączyli się z kanadyjską 4. Dywizją Pancerną, tworząc w ten sposób II Korpus Kanadyjski, który wziął potem udział w bitwie o Falaise (7–21 sierpnia 1944). Jak wspominał jeden z żołnierzy, Ryszard Zolski, walka ta była mordercza dla obu stron:

Falaise zostanie zapamiętane jako najbardziej mordercza bitwa inwazji, w której potęga armii niemieckiej starła się z armiami Ameryki, Anglii, Kanady i Polski, i gdzie Niemcy byli gotowi walczyć bez względu na cenę, nawet do ostatniego żołnierza. Boże, jak oni walczyli – dzielnie i z determinacją, aż w końcu nie było już ludzi, ale poszarpane resztki mundurów, ciał ludzi i koni, przemieszane z wrakami czołgów, pojazdów i tym podobnych. Ataki z powietrza, bomby, rakiety, karabiny maszynowe i nasza artyleria, granaty i czołgi wszelkiego rodzaju wreszcie zniszczyły tę potężną armię i zatrzymały jej odwrót. Falaise – jedna z najkosztowniejszych bitew wojny, tak w ludziach, jak i w uzbrojeniu.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Kto na prezydenta, a kto na premiera? Gowin: zaskoczenia nie będzie

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Zdaniem Jarosława Gowina Kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta musi być Andrzej Duda. Szef MNiSW mówi, że wycofanie poparcia dla głowy państwa oznaczałoby, że odradza się gen samozagłady prawicy. Na pytanie, kto będzie premierem, jeśli Zjednoczona Prawica wygra ponownie wybory, Gowin odparł, że w takiej sytuacji kandydaci "mogą być tylko dwaj". "Jeden to obecny premier Mateusz Morawiecki, który świetnie sobie radzi, czego dowodzi choćby tempo rozwoju gospodarczego czy jego międzynarodowa pozycja. A drugi to lider całego obozu, czyli Jarosław Kaczyński. Ale dzisiaj w ogóle nad tym się nie zastanawiamy" - powiedział.

Pytany we wtorkowym wywiadzie z "Dziennikiem Gazetą Prawną", co PiS będzie chciał zrobić po wyborach, Gowin wskazywał, że chodzi "nie tylko o wielkie przedsięwzięcia cywilizacyjne, w rodzaju Centralnego Portu Komunikacyjnego".

Mamy narastający problem z wodą – musimy przygotować program retencji. Mamy problem z cenami energii – aby temu zapobiec, minister Emilewicz przygotowała program Energia plus, który może miliony konsumentów zamienić w producentów energii. Musimy kontynuować reformę oświaty i szkolnictwa wyższego. Musimy zająć się także podwyżkami w sferze budżetowej 

- wymieniał wicepremier.

Jak zauważył, "pod rządami Zjednoczonej Prawicy zarobki w sferze rynkowej zdecydowanie się podniosły". "Ale równocześnie w niebezpieczny sposób rozwarły się nożyce między zarobkami w sferze rynkowej a w budżetówce. Na dłuższą metę nie da się budować sprawnego państwa bez dobrze opłacanych nauczycieli, naukowców czy urzędników" - podkreślił Gowin.

Na pytanie, kto będzie premierem, jeśli Zjednoczona Prawica wygra ponownie wybory, Gowin odparł, że w takiej sytuacji kandydaci "mogą być tylko dwaj".

"Jeden to obecny premier Mateusz Morawiecki, który świetnie sobie radzi, czego dowodzi choćby tempo rozwoju gospodarczego czy jego międzynarodowa pozycja. A drugi to lider całego obozu, czyli Jarosław Kaczyński. Ale dzisiaj w ogóle nad tym się nie zastanawiamy"

- powiedział.

Dopytywany, czy obecny prezydent Andrzej Duda może być pewny, że będzie kandydatem tego obozu w wyborach prezydenckich, Gowin odparł, że nie wyobraża sobie innego scenariusza. "Wycofanie poparcia dla Andrzeja Dudy ze strony Zjednoczonej Prawicy oznaczałoby, że gen samozagłady, który słusznie przypisywano prawicy w latach 90., znów się odradza" - dodał.

W rozmowie padło także pytanie dotyczące repolonizacji mediów.

"Premier Gliński wspominał niedawno, że ma w szufladzie gotowy projekt – nie tyle repolonizacji, bo w UE kapitału nie można dzielić według narodowości, ile dekoncentracji mediów" - odpowiedział Gowin. Jak podkreślał, "szanujące się państwa dbają o to, by nie dopuszczać do zmonopolizowania przestrzeni medialnej przez parę koncernów". "My po 1989 r. znaleźliśmy się blisko takiej sytuacji. To zagrożenie z punktu widzenia wolności słowa czy pluralizmu mediów" - mówił.

Jego zdaniem skala tego pluralizmu, "zwłaszcza w mediach lokalnych", jest jak na standardy liberalnej demokracji "zbyt nikła".

Dopytywany, jak wygląda to w mediach publicznych, Gowin odparł: "Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi na to pytanie, bo przez ostatnie cztery lata częściej występuję w telewizji, niż ją oglądam". "Nie podejmuję się oceny kondycji żadnej stacji telewizyjnej – ani TVP, ani Polsatu czy TVN. Wśród moich przyjaciół zdania na temat mediów publicznych są radykalnie podzielone" - powiedział wicepremier. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl