Wydatki na leki to inwestycja

dyr. Bogna Cichowska-Duma/fot. Infarma

  

Najważniejsza jest przewidywalna i spójna polityka refundacyjna. Dodatkowo zasadne jest, by wydatki na zdrowie, w tym na skuteczne i bezpieczne leki, były traktowane jako inwestycja w kapitał ludzki. Bez niej obniża się PKB, pogarszają się wskaźniki zdrowotne społeczeństwa i spada jego produktywność – mówi Bogna Cichowska-Duma, dyrektor generalna Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA.

Dlaczego leki innowacyjne muszą być drogie?

Na pewno leki innowacyjne muszą być droższe od generycznych. Na ich cenę mają wpływ koszty wieloletnich badań i długotrwałego procesu potwierdzania skuteczności oraz bezpieczeństwa. Tylko 1 na 8000 badanych cząsteczek ostatecznie staje się lekiem. Ryzyko niepowodzenia jest ogromne. Ponadto ceny leków należy rozpatrywać w szerszym kontekście, biorąc pod uwagę wpływ ich stosowania na ograniczenie kosztów powikłań, hospitalizacji czy na inne obszary życia społecznego.

Jakie leki innowacyjne przyniosły najlepsze efekty leczenia w ostatnich latach?

Dane wskazują, że w latach 2000–2009 leki przyczyniły się w 73 proc. do wydłużenia średniej oczekiwanej długości życia. Najbardziej spektakularnym przykładem jest wirusowe zapalenie wątroby typu „C” – jeszcze niedawno śmiertelne. Obecnie leki innowacyjne na WZW C osiągają 100 proc. skuteczności. Powiedzmy też o wirusie HIV, tu od lat 80. śmiertelność spadła o 80 proc. Dzięki nowym lekom zakażeni wirusem HIV nie umierają w ciągu kilku lat z powodu AIDS, a średnia oczekiwana długość ich życia może być taka sama jak reszty społeczeństwa. Coraz lepsze są także perspektywy dla chorych na raka. W ciągu ostatnich 40 lat śmiertelność z powodu nowotworów spadła o 20 proc. Ogromny postęp dokonał się między innymi w leczeniu czerniaka. Pojawiły się również nowe, skuteczne leki w chorobach hematoonkologicznych, m.in. stosowane w białaczkach.

Jakie oczekiwania wobec państwa ma branża producentów farmaceutycznych?

Najważniejsza jest przewidywalna i spójna polityka refundacyjna. Dodatkowo zasadne jest, by wydatki na zdrowie, w tym na skuteczne i bezpieczne leki, były traktowane jako inwestycja w kapitał ludzki. Bez niej obniża się PKB, pogarszają się wskaźniki zdrowotne społeczeństwa i spada jego produktywność.

Cały sektor ochrony zdrowia cieszył się z uchwalenia ustawy o dojściu do 2024 r. do poziomu 6 proc. PKB na poprawę sytuacji pacjentów. Okazało się jednak, że w wyniku przyjętego sposobu liczenia na zdrowie w 2019 r. zostanie przeznaczonych o 10 mld mniej, niż wszyscy się spodziewali… Jeśli dla oszczędności państwo ogranicza wydatki na ochronę zdrowia (obecnie na poziomie ok. 4,5 proc. PKB – najmniej w UE), to dużo większe koszty ponosi w całym systemie zabezpieczeń społecznych.

Jakie są tego skutki?

Powoduje to, że trzeba rezygnować z rozwiązań mających na celu zwiększenie dostępu do innowacyjnych terapii, które przynosiłyby dobry efekt zdrowotny. O ten dostęp walczą również organizacje pacjentów. Okazuje się jednak, że nie ma dodatkowych środków na ten cel. A dane pokazują, że inwestycja w leki wyrównująca dostęp do nich do poziomu UE może przynieść gospodarce nawet 35 mld dodatkowych korzyści.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Infarma

Wczytuję komentarze...

Posłowie PO-KO twierdzili, że chcą komisji ws. pedofilii. Kiedy ta powstaje, mówią: "Nie poprzemy"

Borys Budka / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powołanie komisji badającej przypadki pedofilii, o co przecież zabiegali posłowie PO-KO. Reakcja zdumiewa - Borys Budka powiedział, że liczą się tylko ich propozycje, "a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał". Zdradził też, że PO-KO nie poprze żadnego rządowego pomysłu.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował, iż zapadła decyzja o powołaniu państwowej komisji ds. badania przypadków pedofilii. Komisja ma zajmować się przypadkami pedofilii we wszystkich środowiskach, nie tylko osób duchownych, ale też artystycznych i nauczycielskich. Szczegóły dotyczące powołania komisji mają zostać przedstawione wkrótce.

Szef rządu zaprosił do współpracy opozycję, która głośno apelowała o potrzebie powołania takiej komisji. Jednak teraz Borys Budka z klubu PO-KO ma inne zdanie. Według niego państwową komisję, która zajęłaby się badaniem przypadków pedofilii, powinien powołać Sejm, nie rząd.

"To musi być komisja składająca się z profesjonalistów, ale niezależnych, stąd nasza propozycja, by byli to sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku oraz przedstawiciele ofiar. Natomiast nie mogą być to politycy"

- wskazał Budka.

Borys Budka ocenił, że dzisiejsza deklaracja szefa rządu to "puste słowa" i "próba odwlekania w czasie" rozwiązania problemu pedofilii w Kościele. W zamian proponuje... zwołanie Sejmu i przyjęcie wszystkiego, co deklaruje PO.

"My mówimy: leży nasza propozycja na stole, zwołajmy Sejm, przyjmijmy te rozwiązania i koniec, a nie, że rząd będzie cokolwiek wyjaśniał. Ten rząd stracił jakąkolwiek wiarygodność, że ta sprawa zostanie wyjaśniona"

- uważa wiceszef PO.

Ale to nie koniec. Budka zaznaczył, że na poparcie Platformy nie może liczyć... żaden pomysł komisji, którą mieliby powołać politycy obozu Prawa i Sprawiedliwości - czy to premier Morawiecki czy minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl