Matka pochodziła z Białostocczyzny i była sanitariuszką w oddziale od 1945 roku. W listopadzie 1945 roku rodzice wzięli ślub. W czerwcu 1948 cała rodzina z dwuletnim synem Andrzejem została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa. Tam w więzieniu urodziła się Ewa, przybywała w celi z Matką przez pół roku. Przez kolejne osiem lat nie widziała swojej Matki, skazanej na wieloletni wyrok więzienia. Ojciec skazany przez komunistów na śmierć został zamordowany 8 lutego 1951 roku. Nigdy go nie zobaczyła. Ewa była wychowywana przez ciotkę. Starszy brat Ewy adoptowany przez inne małżeństwo, nie wrócił do rodziny. Po wyjściu Mamy z więzienia w 1956 roku była z nią do ostatnich chwil, poświęcając się opiece, mocno zniszczonej więzieniem i przez władze komunistyczne Matce.

Udało się jej skończyć studia polonistyczne, do końca lat osiemdziesiątych była pozbawiona możliwości godnej pracy. Wszędzie traktowano ją jako „córkę bandytów”. W 1980 roku mocno zaangażowała się w powstanie „Solidarności”, pracując w Międzyzakładowym Komitecie Założycielskim „Solidarności”. Pomagała kombatantom, pracowała dla młodzieży m.in. współorganizując rajdy piesze, odsłonięcia tablic pamiątkowych i dbając o pamięć poległych i pomordowanych żołnierzy Polskiego Państwa Podziemnego.

Zmarła po ciężkiej chorobie 24 kwietnia 2019 roku w Gdańsku.

Arkadiusz Gołębiewski, dyrektor Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci napisał dziś rano na twitterze: