Ofiarami obywatele kilkunastu państw

/ Republika

  

Wśród ofiar śmiertelnych niedzielnych ataków na Sri Lance, w których zginęło 290 osób, a ok. 500 zostało rannych, są obywatele kilkunastu krajów, m.in. USA, W. Brytanii, Danii, Hiszpanii, Portugalii, Australii, Indii, Turcji. Większość ofiar to Lankijczycy.

Według władz Sri Lanki w atakach zginęło 39 cudzoziemców, a 28 zostało rannych.

Władze Wielkiej Brytanii wiedzą o ośmiu zabitych obywatelach tego państwa. Wśród ofiar jest Brytyjka wraz synem i córką, którzy zginęli, kiedy jedli śniadanie w hotelu Shangri-La. Sri Lanka to popularne miejsce spędzania wakacji wśród Brytyjczyków.

W atakach zginęło troje dzieci 46-letniego Andersa Holcha Povlsena - duńskiego biznesmena, uznawanego za najbogatszego człowieka kraju. Szwedzka gazeta "Aftonbladet" podała, że Povlsen wraz z małżonką i czwórką dzieci spędzał wakacje na Sri Lance. MSZ Danii potwierdziło, że w atakach zginęło trzech jej obywateli.

W atakach zginęło dwóch obywateli Hiszpanii - w wieku 31 i 32 lat. Para była na wakacjach na Sri Lance. Poinformował o tym agencję EFE burmistrz miejscowości Pontecesures w północnej Hiszpanii. Hiszpańskie MSZ potwierdziło, że zginęło dwóch jej obywateli.

Premier Australii Scott Morrison poinformował, że zginęło dwóch australijskich obywateli, a dwóch zostało rannych. Zabici to członkowie tej samej rodziny.

Również USA potwierdziły, że w wybuchach zginęło "kilku" jej obywateli. Wśród zabitych jest Dieter Kowalski, który przybył na Sri Lankę w celach zawodowych. Mężczyzna zginął zaraz po przybyciu do hotelu.

Wśród ofiar jest pięciu przedstawicieli indyjskiej partii politycznej, Janata Dal Secular - poinformował przedstawiciel rządu. Dwóch członków grupy, która udała się na Sri Lankę w czasie przerwy w trwających w Indiach wyborach, uznaje się za zaginionych. Ofiary przebywały w hotelu Shangri-La w stołecznym Kolombo. Zamachowiec samobójca zdetonował ładunek wybuchowy w hotelu, kiedy goście zgromadzili się na śniadaniu. Według indyjskich władz w atakach zginęło siedmiu lub ośmiu obywateli tego kraju.

Zginęło też dwóch Turków - podała agencja Anatolia. Wśród ofiar są też obywatele Holandii, Bangladeszu i Arabii Saudyjskiej - informują agencje. Zginął też Portugalczyk, który na Sri Lance spędzał miesiąc miodowy z żoną. Chińskie media państwowe informują o dwóch obywatelach Chin, którzy zginęli w wybuchach. Również Japonia potwierdziła, że wśród ofiar śmiertelnych są jej obywatele.

Wśród ofiar zidentyfikowano m.in. znaną lankijską szefową kuchni Shantha Mayadunne wraz z córką. Kilka minut przed atakiem córka zamieściła w internecie zdjęcie ze śniadania w hotelu Shangri-La.

W Niedzielę Wielkanocną zamachowcy samobójcy dokonali serii skoordynowanych ataków na kościoły oraz luksusowe hotele na Sri Lance. Policja poinformowała w poniedziałek o zatrzymaniu w związku z zamachami 24 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Podsumowanie klęski projektu Schetyny. „Nawet wspólny start sił anty-PiS nie dał im zwycięstwa”

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski odniósł się dzisiaj do wyników wyborów do Europarlamentu. - "Wybory do PE pokazały siłę demokracji w Polsce i siłę wyborców. Prognozowany wynik to duży sukces PiS w wyborach, które miały być dla tej partii szczególnie trudne. To umacnia trwałość rządów środowiska dobrej zmiany - powiedział prezydencki minister.

Z danych PKW przeliczonych z 99,31 proc. obwodowych komisji wyborczych w Polsce wynika, że w wyborach do PE PiS otrzymało 45,56 proc. głosów, Koalicja Europejska - 38,3 proc., Wiosna - 6,04 proc., Konfederacja - 4,55 proc., Kukiz'15 - 3,7 proc., Lewica Razem - 1,24 proc.

[polecam:https://niezalezna.pl/273232-wyniki-z-9931-proc-obwodowych-komisji-wyborczych-pis-4556-proc-konfederacja-bez-zadnego-mandatu]

Szef gabinetu prezydenta ocenił, że jest to "duży sukces PiS". "To miały być szczególnie trudne wybory dla PiS, a tymczasem nawet wspólny start sił anty-PiS, które pięć lat temu w wyborach do PE uzyskały połowę głosów, nie dał zwycięstwa; to umacnia trwałość rządów środowiska dobrej zmiany" - podkreślił.

Szczerski zauważył też, że jeśli potwierdzą się wyniki z Europy, "największym przegranym wyborów jest prezydent Francji Emmanuel Macron". "Jako jedyny z przywódców europejskich przegrał we własnym kraju. Pozostali z różnym wynikiem jednak potwierdzili swoje pozycje liderów" - wskazał.

Zdaniem szefa gabinetu prezydenta "te wybory pokazały też siłę demokracji w Polsce i siłę wyborców".

"Prezydent apelował o to w swoich wystąpieniach i w orędziu, można więc powiedzieć, że Polacy posłuchali apelu prezydenta i jest to dobre dla pozycji Polski w Europie; to nasz wspólny sukces"

- powiedział.

Z sondażu exit poll ośrodków Elabe i Ifop Fiducial wynika, że skrajnie prawicowe Zgromadzenie Narodowe (RN) Marine Le Pen RN zdobyło od 24 do 26 mandatów i wyprzedziło w wyborach do PE partię prezydenta Emmanuela Macrona LREM, której przypadnie od 20 do 24 miejsc.

Ze wstępnych danych dotyczących podziału mandatów w Brukseli wynika, że Europejska Partia Ludowa otrzyma 179 mandatów w Parlamencie Europejskim, Socjaliści i Demokraci - 152, liberałowie - 105, Zieloni - 69, a konserwatyści - 60 mandatów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl