SOR(RY), tu ratuje się życie!

Zdjęcie ilustracyjne / Jan Sroda/Gazeta Polska

  

Pod takim hasłem rozpoczęła się dziś w województwie śląskim kampania informacyjna, mająca przeciwdziałać oblężeniu szpitalnych oddziałów ratunkowych – SOR-ów.

Kampanię zainicjowała Śląska Izba Lekarska, wspierana przez śląski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, a także Beskidzką Izbę Lekarską oraz Okręgową Izbę Lekarską w Częstochowie. Inspiracją dla kampanii była niepokojąca seria wydarzeń w izbach przyjęć i SOR-ach szpitali w woj. śląskim - obecnie weryfikowanych - gdzie pacjenci mieli nie otrzymać właściwej pomocy.

Jak poinformowano podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Śląskiej Izbie Lekarskiej w Katowicach, przesłanie kampanii będzie rozpowszechniane na plakatach m.in. w przychodniach, prawdopodobnie także na telebimach w wozach Tramwajów Śląskich. Przygotowano trzy rodzaje plakatów z jednoznacznym komunikatem, by nie odbierać pacjentom w stanie zagrożenia zdrowia lub życia szansy na doraźną pomoc, jeśli nasz stan zdrowia pozwala na udanie się do placówki nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej.

"Chcemy mówić o SOR-ach nie tylko w aspektach sensacyjnych zdarzeń, tylko tłumaczyć, jak z nich korzystać, żeby czas oczekiwania był krótszy. Nie możemy dodać pieniędzy, brakuje kadr, możemy więc tylko jedno - apelować do społeczeństwa, żeby umiejętnie korzystać z izb przyjęć i nie zgłaszać się tam z błahymi rzeczami"

– powiedział prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach dr Tadeusz Urban.

"SOR jest dla osób, które są w stanie zagrożenia życia"

– przypomniał kierownik Katedry i Zakładu Medycyny Ratunkowej Wydziału Lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Krystyn Sosada.

"Liczba pacjentów na tych oddziałach w ciągu doby oscyluje od 100 do ponad 200. Statystycznie rzecz biorąc 50-60 proc. pacjentów nie powinno trafić na SOR, bo nie wymagają zaopatrzenia w zagrożeniu zdrowia i życia"

– dodał. Przyznał, że braki kadrowe na tych oddziałach są ogromne, bo coraz mniej lekarzy chce wybierać specjalizację podstawową z medycyny ratunkowej.

"Prawda jest taka, że na tych oddziałach pracują pasjonaci. To olbrzymia odpowiedzialność i bardzo ciężka praca – na SOR-ze nikt nie odpocznie”

– dodał prof. Sosada, podkreślając, że w nawale pracy łatwiej o pomyłki.

"To jedna z najbardziej wyczerpujących emocjonalnie i fizycznie prac, jeśli chodzi o zawód lekarza"

– przyznał lekarz pracujący w SOR Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu Sebastian Kwiatek.

"Kampania jest skierowana do lekarzy i do pacjentów z prośbą o rozwagę, żeby każdy z nas, kto rozważa zgłoszenie się do SOR zastanowił się, czy jest to zasadne, czy jego zachorowanie jest stanem zagrożenia życia"

- dodał.

Media obiegły w ostatnim czasie informacje o możliwych nieprawidłowościach w śląskich SOR-ach, zakończonych dla pacjentów tragicznie po wielu godzinach oczekiwania na pomoc. Zmarł 35-letni pacjent SOR-u szpitala w Wodzisławiu Śląskim, 39-latek w Sosnowieckim Szpitalu Miejskim, a w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu ciężarna 20-latka została przeniesiona z SOR na pododdział udarowy dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył. W ciężkim stanie trafiła do szpitala w Katowicach.

Wszystkie te doniesienia są badane przez kontrolerów ze śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Część także przez prokuraturę i rzecznika praw pacjenta. Placówki prowadzą też kontrole wewnętrzne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Znany sklep internetowy pod lupą Komisji Europejskiej. Chodzi o wykorzystanie poufnych danych

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PhotoMIX-Company

  

Komisja Europejska poinformowała dzisiaj o wszczęciu formalnego dochodzenia antymonopolowego, by ocenić, czy wykorzystanie przez Amazon poufnych danych od niezależnych sprzedawców detalicznych handlujących na tej platformie narusza reguły konkurencji UE.

- Europejscy konsumenci coraz częściej robią zakupy online. Handel elektroniczny zwiększył konkurencję detaliczną i przyniósł większy wybór oraz lepsze ceny. Musimy zapewnić, by duże platformy internetowe nie eliminowały tych korzyści przez antykonkurencyjne działania. Dlatego postanowiłam bardzo dokładnie przyjrzeć się działaniom Amazona i jego podwójnej roli jako platformy sprzedażowej oraz sprzedawcy detalicznego i ocenić zgodność jego praktyk z zasadami UE

- oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Amazon sprzedaje produkty na swojej stronie internetowej jako sprzedawca detaliczny, ale jest też platformą tworzącą rynek, na którym niezależni sprzedawcy mogą sprzedawać produkty bezpośrednio konsumentom.

KE podkreśliła, że udostępniając rynek sprzedawcom, Amazon cały czas gromadzi dane o aktywności firm na platformie. Ze wstępnych ustaleń KE wynika, że Amazon korzysta z wrażliwych informacji na temat sprzedawców na swoim rynku, ich produktów i transakcji na stronie internetowej. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl