Dorota Kania UJAWNIA: Sensacyjne nagranie rozmów Wałęsy z milicjantami!

Lech Wałęsa / FORTEPAN / Erdei Katalin; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

  

W najnowszym wydaniu programu „Koniec Systemu” Dorota Kania ujawniła nowe fragmenty sensacyjnego nagrania rozmów Lecha Wałęsy z gdańskimi milicjantami. Materiał trafił do IPN. „Moim zdaniem Lech Wałęsa był przekonany, że idzie na spotkanie z funkcjonariuszami SB i dlatego pozwolił sobie na chwile szczerości, o czym świadczą jego wypowiedzi utrwalone na filmie” - tłumaczy prof. Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego.

W lutym 1990 roku Lech Wałęsa spotkał się z gdańskimi milicjantami. Żartował i pozwolił sobie nawet na chwile szczerości. W pewnej chwili zaczął zapewniać, że nigdy nie był przeciwko nim.
 
Początek roku 1990 to moment bratania się dawnych elit solidarnościowych z byłą milicją SB. Było sporo różnych inicjatyw, które miały zasypać te wszystkie konflikty z okresu wcześniejszego. (…) Myślę, że jednym z takich spotkań było spotkanie Lecha Wałęsy w Gdańsku w ośrodku szkoleniowym z przedstawicielami Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych. Spotkanie z początku 1990 roku z udziałem Lecha Wałęsy zostało w dużej części utrwalone przez kamery wideo było pierwotnie pomyślane jako spotkanie grupy inicjatywnej niezależnego związku zawodowego milicjantów. W tym związku poza ludźmi dobrymi, niewinnymi działań represyjnych byli też funkcjonariusze SB i milicjanci, którzy brali udział w represjach lat 80’. Ta grupa wyszła z inicjatywą spotkania z Lechem Wałęsą. Myślę, że Lech Wałęsa do końca nie wiedział, że idzie na spotkanie ze związkowcami z milicji i SB, a być może on całe to środowisko kojarzył z SB i pozwolił sobie na chwilę szczerości podczas tego spotkania.
- wyjaśnia prof. Cenckiewicz.  
 
Należy podkreślić, że do tej pory w mediach znane były jedynie kilkuminutowe fragmenty tego nagrania, które opublikowały portal rebelya.pl., „Gazeta Polska” i Telewizja Republika. „Gazeta Polska” poznała cały zapis rozmowy przyszłego prezydenta RP i funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej. Wyłania się z niego ponury obraz – Lech Wałęsa przekonany, że rozmawia z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa, zapewnia ich, że zawsze ich szanował i nie ma do nich żadnych pretensji.
 
Lech Wałęsa w momencie, kiedy brał udział w negocjacjach z komunistami nie krył, że on nie idzie z jakąś koncepcją rozliczenia przeszłości. Trzeba pamiętać o tym jaką umysłowość polityczną Lech Wałęsa reprezentował i reprezentuje. Zawsze uważał policję polityczną za podstawowy podmiot gry politycznej jaka się toczy. Uważał, że bez funkcjonariuszy SB niczego w Polsce nie da się zrobić. Ten element powtarza się nieprzerwanie w jego wypowiedziach do dnia dzisiejszego.  
- mówi prof. Cenckiewicz.

Na spotkaniu w WUSW w Gdańsku Lech Wałęsa wygłasza zaskakujące stwierdzenie:

„Dziś musimy się bronić przed ekstremą Solidarności (...). Zobaczcie, co się dzisiaj dzieje. Nie wiem, czy nie wesprzeć was jakimiś brygadami robotniczymi. Ludzie się boją wychodzić na ulice. Gówniażeria robi niedobre rzeczy”.
- oświadcza Lech Wałęsa, nawiązując do masowych manifestacji organizowanych przeciwko porozumieniu „konstruktywnej opozycji” z komunistami.
 

Więcej na ten temat w artykule Doroty Kani na łamach najnowszego numeru tygodnika „Gazeta Polska”:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

W Hadze o zbrodniach w Birmie

gmach Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze / OSeveno; https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wyraził zgodę, aby jego prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie wypędzenia muzułmańskiej mniejszości Rohingja z Birmy do Bangladeszu i ustalili, czy była to zbrodnia przeciw ludzkości.

W 2017 roku ponad 700 tysięcy Rohingjów uciekło do Bangladeszu przed przemocą ze strony birmańskich sił zbrojnych oraz buddyjskich milicji. Jak wynikało z ustaleń misji rozpoznawczej ONZ, podczas ucieczki Rohingjowie padali ofiarą masowych zabójstw oraz gwałtów zbiorowych, dokonywanych przez birmańskie wojsko. Działania władz Birmy wobec Rohingjów spotkały się z powszechnym potępieniem na świecie. Władze birmańskie zaprzeczają jednak, by miały tam miejsce czystki etniczne.

Pierwszy wniosek prokuratury w tej sprawie pojawił się w kwietniu 2018 roku. Wówczas prokurator MTK Fatou Bensouda zwróciła się do sędziów o otwarcie wstępnego śledztwa wyjaśniającego, czy deportacje Rohingjów były zbrodnią przeciwko ludzkości i czy jurysdykcja MTK obejmuje tę sprawę, skoro Birma nie jest członkiem Trybunału. Sędziowie argumentowali, że członkostwo Bangladeszu w MTK oraz transgraniczny charakter deportacji były wystarczającymi podstawami do uznania, że MTK ma prawo zająć się tą sprawą.

We wrześniu 2018 roku MTK uznał, że jest uprawniony do zbadania sprawy.

"Jurysdykcja Trybunału w zakresie zbrodni przeciwko ludzkości obejmuje sprawę domniemanej deportacji ludności Rohingja z Birmy do Bangladeszu, ponieważ miała częściowo miejsce na terytorium państwa będącego stroną (tj. Bangladeszu - PAP)"

- argumentowali wówczas sędziowie.

W czwartkowym oświadczeniu MTK stwierdził, że prokuratorzy otrzymali pozwolenie na zbadanie czynów, które mogą kwalifikować się jako powszechne lub systematyczne zbrodnie przeciwko Rohingjom, w tym deportacji, zabójstw oraz prześladowań ze względu na pochodzenie etniczne lub wyznanie.

MTK jest drugim sądem międzynarodowym, który bada domniemane zbrodnie przeciwko Rohingja. W poniedziałek Gambia wniosła do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS) pozew przeciwko Birmie w sprawie ludobójstwa na mniejszości muzułmańskiej. MTS jest najwyższym sądem ONZ do rozstrzygania sporów między państwami.

Zanim rozpoczęła się ucieczka Rohingjów, ich liczbę w Birmie szacowano na około milion. Stanowili oni większość w leżącym na zachodzie tego kraju stanie Arakan (Rakhine). Według ONZ są oni jedną z najbardziej prześladowanych mniejszości etnicznych na świecie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl