Znany dziennikarz ujawnia! 80 tys. Polaków zarabia na zleconym przez Kreml trollowaniu

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/tookapic

  

Radosław Kietliński, dziennikarz specjalizujący się w informacjach dotyczących Rosji, ujawnił, że rosyjska strona internetowa Polit.ru jest w posiadaniu dokładnych danych polskich obywateli zarabiających na zleconym przez Kreml trollowaniu. Lista, jak twierdzi dziennikarz, ma zostać upubliczniona w ciągu najbliższych dni.

Z informacji Radosława Kietlińskiego wynika, że już niebawem możemy mieć do czynienia z niemałym skandalem. Okazuje się bowiem, że Kreml zleca trollowanie Polakom, chcącym w ten sposób zarabiać na życie. 

Ich liczba jest zatrważająca. Chodzi bowiem aż o... 80 tysięcy polskich obywateli!

Posiadaczem dokładnych danych tych osób jest rosyjska strona internetowa Polit.ru, a sama lista, jak twierdzi dziennikarz, ma zostać upubliczniona w ciągu najbliższych dni.

facebook.com/Radosław Kietliński


Radosław Kietliński otrzymywał wyróżnienia Nagrody im. Kazimierza Dziewanowskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich: 2003 za film dokumentalny „Śmierć na Dubrowce” w Polsat, w 2012 wraz z Agatą Kaźmierską za publikacje o problemach i wydarzeniach na świecie jako autorzy reportażu telewizyjnego pt. „Afganistan w głowie” w Polsat News z 12 listopada 2011. Za film dokumentalny „Talibowie - druga strona wojny”, zrealizowany wraz z Agatą Kazimierską, nagrodę Grand Press w kategorii reportaż telewizyjny.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Uciekł przed wirusem na bezludną wyspę

zdjęcie ilustracyjne / pasja1000 CC0

  

Obawiający się zakażenia koronawirusem mieszkaniec Hiszpanii udał się na bezludną wyspę S'Espalmador, znajdującą się w archipelagu Balearów. Samotny żeglarz przed wyprawą zaopatrzył się w prowiant, który ma mu wystarczyć na 30 dni.

Pochodzący z Walencji Rafael Lambies o swojej podróży poinformował nie tylko hiszpańską rozgłośnię Cadena Ser, ale też balearską żandarmerię.

Lambies stwierdził, że ucieczka na bezludną wyspę o wielkości 3 km kw. była decyzją „zdroworozsądkową”. Pomimo braku towarzystwa, nie narzeka. - To taki raj, jak na jednej z wysp karaibskich - powiedział w rozmowie z Radiem Illa.

Pochodzący ze wschodniej Hiszpanii żeglarz uznał, że na zlokalizowanej na północ od Formentery wysepce uda mu się przetrwać szczyt pandemii Covid-19. W jej wyniku do poniedziałku w zmarło w Hiszpanii 7340 osób, a ponad 85 tys. zostało zakażonych koronawirusem.

Lambies przyznał, że głównym powodem wyprawy była chęć całkowitego odizolowania się od reszty świata podczas pandemii. - Nie chcę tu widzieć nikogo ani z nikim się kontaktować - podkreślił.

Przyznał, że wycieczki po wysepce i krzątanie się przy biwaku zajmują mu większą część dnia. - Nie mam praktycznie czasu nawet na czytanie - wyjaśnił tymczasowy rezydent skrawka balearskiego lądu.

Wyspa S'Espalmador jest znana żeglarzom pokonującym odcinek pomiędzy Formenterą a Ibizą. Niektórzy zatrzymują się na niej podczas podróży tymi między popularnymi wśród turystów wyspami Balearów. Póki co Lambies nie spodziewa się, żeby ktoś odważył się skopiować jego formę spędzania kwarantanny i miał ku temu możliwości.

- Wypłynąłem krótko przed zamknięciem hiszpańskich portów

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts