Czesi chcą międzynarodowych patroli

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/włodi/CC BY-SA 2.0

  

Minister spraw wewnętrznych Czech Jan Hamaczek zapowiedział dzisiaj podjęcie starań o to, by w miastach, gdzie pracuje dużo zagranicznych robotników, czeską policję wspierali policjanci z Polski, Słowacji, Rumunii i Bułgarii.

Wskazał na dobre doświadczenia takich wspólnych patroli z policjantami z Polski i Słowacji w mieście Mlada Boleslav jesienią zeszłego roku. Tamtejsza fabryka samochodów Skoda oraz jej podwykonawcy zatrudniają wielu cudzoziemców. Hamaczek podkreślił, że projekt się sprawdził. Teraz czeska policja postanowiła zwrócić się do partnerów z zagranicy i pozyskać na dłuższe pobyty policjantów z innych krajów.

Szef resortu spraw wewnętrznych chce, aby wspólne patrole były częścią polityki kierownictwa całej policji, a nie tylko regionalnych komend.

„Jeżeli udałoby się nam sprowadzić tych policjantów, to byliby kierowani do straży granicznej, a jeżeli będzie taka potrzeba, to i do innych formacji w miejscowościach, gdzie znajdują się strefy przemysłowe i gdzie jest wielu zagranicznych robotników”

– oświadczył szef MSW i zapowiedział rozmowy ze związkiem miast i gmin Republiki Czeskiej.

„Pobyty zagranicznych policjantów trwałyby kilka miesięcy. Jesteśmy przygotowani do pokrycia związanych z tym wydatków”

– powiedział.

Jego zdaniem do realizacji tych planów nie są potrzebne żadne dodatkowe regulacje prawne. Dodał, że chodzi raczej o kilkudziesięciu funkcjonariuszy, a nie o setki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Handlował zagrożonymi wyginięciem gadami. ZDJĘCIA

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Kryminalni z Wydziału do zwalczania Przestępczości Gospodarczej Komendy Miejskiej Policji w Krakowie wpadli na trop 40-letniego mieszkańca Katowic, który zajmował się hodowlą oraz handlem zagrożonymi wyginięciem gadami. Według ustaleń śledczych, mężczyzna sprowadzał z zagranicy zabronione prawnie gatunki dzikich zwierząt, a następnie oferował je do sprzedaży na portalach internetowych oraz podczas tematycznych pokazów. Ceny zwierząt oscylowały od 150 do 300 zł.

W wyniku intensywnej pracy operacyjnej funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna w połowie kwietnia br. zamierza uczestniczyć w targach terrarystycznych, odbywających się w Nowej Hucie. Tego dnia policjanci od samego rana bacznie obserwowali miejsce, w którym gromadzili się koneserzy egzotycznych zwierząt. Gdy na wystawie pojawił się 40-letni mężczyzna wraz ze swoimi nielegalnymi okazami, policjanci zatrzymali go. Natomiast gady, które chciał sprzedać zostały w obecności biegłego zarekwirowane. Wśród zabezpieczonych zwierząt były: kameleon jemeński, legwan oraz zielony pyton birmański. Natomiast w chorzowskim mieszkaniu zatrzymanego - podczas przeszukania dokonanego wspólnie z miejscowymi policjantami - kryminalni znaleźli jeszcze węże boa, żabki dendrobates, a także żółwie stepowe, które również miały trafić na rynek.

Mężczyzna usłyszał zarzuty naruszenia przepisów Ustawy o ochronie przyrody, tj. art. 128 ust. 2 pkt. d - za co grozi mu od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Przepis ten mówi o naruszeniu prawa Unii Europejskiej w zakresie  obrotu chronionymi  gatunkami dziko żyjących zwierząt i roślin poprzez oferowanie zbycia lub nabycia, przewożenie w celu zbycia, nabywanie, wystawianie publicznie w celach zarobkowych okazów określonych gatunków roślin lub zwierząt.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl