JSW chce być czołowym producentem wodoru

Grupa Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) ma ambicję stać się czołowym producentem wodoru na potrzeby bezemisyjnego transportu publicznego. Zasilany tym paliwem autobus, promujący wodorowe plany spółki, wozi uczestników Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach.

Mariuszjbie [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], from Wikimedia Commons

Zgodnie z planami jastrzębskiej spółki, instalacja do separacji wodoru ma powstać w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej. To zakład należący do JSW Koks – spółki z grupy kapitałowej JSW.

W koksowniach z wydobywanego w kopalniach JSW węgla koksowego powstaje koks, a przy okazji gaz koksowniczy, z którego - dzięki technologii adsorpcji zmiennociśnieniowej PSA (Pressure Swing Adsorption) - można separować wodór o czystości 99,999 proc.

Używany w ogniwach paliwowych autobusów lub samochodów wodór, podczas procesu odwróconej elektrolizy, rozkłada się na protony i neutrony. Z tych pierwszych powstaje prąd, te drugie zamieniają się w parę wodną - jedyny rezultat użycia wodoru w pojazdach.

Prezentowany przez JSW autobus wodorowy pochodzi z fabryki Ursusa. Dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Ursus Bus SA Waldemar Rumiński przekonywał, że autobusy elektryczne z ogniwami paliwowymi mogą być przyszłością transportu.

"W przypadku tego typu rozwiązań unikamy wielu problemów, np. nie jest potrzebna bardzo ciężka bateria elektryczna, nie trzeba zajmować się jej kłopotliwą utylizacją, zyskujemy za to większy przebieg. Samo ogniwo paliwowe jest niczym mała elektrownia"

- tłumaczył dyrektor.

Grupa JSW jest największym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej, a także produkuje ponad 3,5 mln ton koksu rocznie. Koksownie grupy JSW mają potencjał do produkcji ok. 72 tys. ton wodoru na rok.

"Analizując strategię pod kątem ochrony środowiska, zauważyliśmy także potencjał tkwiący w naszym gazie koksowniczym, który zawiera ponad 50 proc. wodoru. Dlatego podjęliśmy współpracę z producentem autobusów wodorowych. Uważamy, że mieszkańców Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii mogą wozić właśnie autobusy wodorowe"

- ocenił prezes JSW Daniel Ozon.

JSW analizuje obecnie rozwiązania związane z wychwytywaniem i oczyszczaniem wodoru, szczególnie pochodzące z rynku azjatyckiego. Spółka porozumiała się też z polskimi producentami m.in. z Ursusem w zakresie dotyczącym wykorzystania wodoru jako paliwa.

Zwolennicy wodorowego transportu wskazują, że autobus wodorowy spala jedynie 8 kg wodoru na każde 100 km. Wprowadzenie autobusów miejskich zasilanych wodorem pozwoliłoby zredukować zanieczyszczenie powietrza, smog i hałas, podwyższając przy tym komfort podróżowania.

Według informacji JSW na świecie działa 328 stacji wodorowych, z czego ok. 139 w Europie. W Polsce nie ma dotąd ani jednej, pierwsze - w ramach zainaugurowanego w ub. tygodniu projektu Pure H2- zamierza do końca 2021 r. postawić w Warszawie i Gdańsku Grupa Lotos.

Na czas Szczytu Klimatycznego COP24 pokazowa, mobilna stacja tankowania wodoru stanęła w Katowicach przed siedzibą spółki JSW Innowacje. "Chcemy, by taka stacja powstała na stałe na Górnym Śląsku" – zadeklarował prezes Ozon.

W planach JSW ma także budowę fabryki i linii produkcyjnej wagonów oraz lokomotyw z napędem wodorowym. W tej sprawie podpisany został kilka tygodni temu list intencyjny z PKP Cargo, co ma pozwoli na rozwój technologii napędu wodorowego, a także list intencyjny z Fabryką Pojazdów Szynowych (Cegielski) w zakresie modernizacji lokomotyw o napędzie diesla.

W dalszej perspektywie JSW chce wykorzystać napęd wodorowy w swoich kopalniach, dla zmniejszenia emisji spalin w wyrobiskach górniczych. 

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo