Kompromitująca porażka Genoi w Pucharze Włoch! Nie pomogły dwa gole Piątka

Krzysztof Piątek / Fot.Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Krzysztof Piątek zdobył dwie bramki z rzutów karnych, ale jego Genoa przegrała u siebie z trzecioligowym Virtusem Entella w 4. rundzie (1/16 finału) piłkarskiego Pucharu Włoch. Po dogrywce było 3:3, a w serii "jedenastek", w której Polak również trafił, 6-7.

Piątek pokonał bramkarza rywali w 27. i 86. minucie. Pierwszy z tych rzutów karnych został podyktowany za faul właśnie na polskim napastniku. Oprócz niego gola z jedenastu metrów - już w dogrywce - strzelił Gianluca Lapadula.

Dwie bramki dla trzecioligowca zdobył Simone Icardi, a jedną Węgier Krisztian Adorjan, który wyrównał na 3:3 w ostatniej sekundzie dogrywki.

W serii "jedenastek" Piątek znów się nie pomylił (podchodził do piłki jako piąty w swoim zespole), ale jego niektórzy koledzy z drużyny gorzej wykonywali rzuty karne i ostatecznie przegrali 6-7.

Wcześniej, w dogrywce, polski napastnik był kilka razy bliski zdobycia bramki. Raz trafił w poprzeczkę, a raz w słupek.

Na pocieszenie pozostał mu fakt, że łącznie w obecnym sezonie Pucharu Włoch zdobył sześć bramek. Cztery z nich w poprzedniej rundzie, 11 sierpnia z drugoligowym Lecce (4:0). Wówczas Polak oficjalnie zadebiutował w barwach Genoi.

W 1/8 finału Virtus Entella zagra w styczniu z Romą.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

2 x 2 = 4? - niekoniecznie. Poseł od „Belzebuba” ma inną teorię. Nobel z matematyki murowany

Arkadiusz Myrcha / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po tekście w "Gazecie Wyborczej" o rzekomej łapówce, jaką miał wręczyć Gerald Birgfellner, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Austriak ponoć zeznał, że nie wie komu, gdzie i kiedy wręczył łapówkę, ale kontrowersje wzbudził też fakt, że 50 tys. zł miało się znajdować w kopercie. Do grona komentujących kolejny "kapiszon" redakcji z Czerskiej dołączył poseł Arkadiusz Myrcha. Zdaniem polityka Platformy, który wsławił się nazwaniem jednego z "Trzech Króli" Belzebubem, upchnięcie tak dużej kwoty do koperty nie stanowi problemu. Wystarczy 10 banknotów po... 500 zł.

Arkadiusz Myrcha postanowił się włączyć na Twitterze do dyskusji o rzekomej łapówce, opisywanej w "Gazecie Wyborczej". Odpowiadając na wpis posła "Porozumienia", Kamila Bortniczuka, który poddał w wątpliwość, czy jest możliwe włożenie 50 tys. zł do koperty, wpadł na genialny pomysł. 

Polityk Platformy - prywatnie mąż posłanki Kingi Gajewskiej - chcąc udowodnić karkołomną tezę opisaną w "Wyborczej" podpowiedział, jak można to zrobić - wystarczy włożyć do koperty 10 banknotów po... 500 zł.

Prawdopodobnie, kiedy już emocje opadły, albo też poseł wspomógł się kalkulatorem i stwierdził, że wówczas kwota byłaby dziesięciokrotnie niższa - tweet Myrchy został usunięty. 

Mimo usunięcia wpisu, rachunkowa wpadka młodego posła totalnej opozycji była żywiołowo komentowana.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, twitter.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl