Dziś na naszych łamach pisaliśmy o skandalicznym wpisie, który Matczak zamieścił w odpowiedzi na ostry i dosadny post znanemu blogera, Piotra Wielguckiego. 

- Kiedyś mówiłeś że twoja córka idzie na prawo do Wrocławia, prawda? Wyślę ten twój defekacyjny tekst moim kolegom z Wydziału i poproszę, żeby go omówili na zajęciach w Jej grupie jako przykład mowy nienawiści. Zobaczymy, jak będziesz piszczał, jak wróci do domu

- napisał Matczak, znany z wypowiedzi dla mediów ekspert prawniczy.

CZYTAJ: W głowie się nie mieści! Profesor prawa chce upokarzać córkę blogera, bo ten... ma inne poglądy!

O stanowisko w tej sprawie Polska Agencja Prasowa zwróciła się do Uniwersytetu Warszawskiego. W odpowiedzi przygotowanej przez biuro prasowej UW czytamy:

"Cała dyskusja na Twitterze, której dotyczy sprawa, z pewnością nie spełnia standardów kulturalnej wymiany zdań i nie promuje właściwych form debaty publicznej. Oczekiwalibyśmy, że przedstawiciele środowiska akademickiego, wyrażający publicznie swoje opinie, będą pamiętać o podstawowych zasadach dyskursu, takich jak szacunek wobec innych jego uczestników, nawet jeśli nie zgadzamy się z ich poglądami".