Odpady: Koniec wolnego rynku?

/ Bru-nO

  

Zaproponowana przez Ministerstwo Środowiska nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości w gminach i innych ustaw ma na celu uporządkować rynek odpadów w Polsce. Niektóre zapisy sprowadzą się jednak do całkowitej likwidacji wolnej konkurencji i monopolizacji usług, a w rezultacie bankructwa małych, polskich, rodzinnych firm.

Obecnie gminy są odpowiedzialne za śmieci produkowane przez mieszkańców. W wyniku zagospodarowania przez firmy samorządowe lub zwycięzców przetargów odpady z terenów zamieszkałych są obsługiwane przez firmy z pozycją monopolisty. Niszą wolnego rynku pozostały śmieci z terenów niezamieszkałych, czyli śmieci produkowane przez przedsiębiorstwa. Gmina może zdecydować się na wzięcie za nie odpowiedzialności, na co zdecydowały się niektóre samorządy – głównie duże miasta. Przygotowana przez ministerstwo środowiska nowelizacja prawa śmieciowego z 28 sierpnia 2018 r. z opcji dla samorządu uczyni obowiązek – oznacza to likwidacje rynkowej niszy i monopolizację.

Takie rozwiązanie oznacza problemy dla małych, prywatnych przedsiębiorstw na rynku. Wraz z obowiązkiem gminy będą musiały zorganizować przetargi, w ramach których odpadami z nieruchomościami niezamieszkanymi zajmie się jedna spółka. Oznacza to, że małe, rodzinne, polskie firmy będą musiały rywalizować z spółkami gminnymi. Zdaniem Sławomira Rudowicza, przewodniczącego Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami będzie to nierówna rywalizacja, która w efekcie zlikwiduje prywatne podmioty z rynku.

„W tej chwili próbuje się przymusić samorządy do włączenia odpadów z terenów niezamieszkałych w swój system. Jakie są konsekwencje? Weźmy przykładowy samorząd. Powierza ona w trybie wolnej ręki, w tzw. trybie in-house, odpady z terenów zamieszkałych własnej spółce. Natomiast tereny niezamieszkałe objęte są przetargiem. Prezes spółki komunalnej rozumuje racjonalnie – jego firma z nadania otrzymała śmieci z terenów zamieszkałych i ustawiła odpowiednią cenę na mieszkańca. Pojawia się przetarg na tereny niezamieszkałe – wystarczy zwiększyć opłatę od mieszkańców, by zrekompensować sobie niższą cenę od przedsiębiorstw i nie być pod kreską. Prywatni przedsiębiorcy, bez dostępu do strumienia odpadów mieszkańców nie są w stanie konkurować z taką zaniżoną stawką. Krótko mówiąc – konsekwencją będzie powolna agonia przedsiębiorstw prywatnych na rynku gospodarki odpadami. Wracamy do stanu sprzed roku 1990 r., a w pierwszym etapie mieszkańców czekają wyższe stawki, dopóki niewykończone zostaną firmy prywatne”

– tłumaczy Rudowicz.

Monopolizacja rynku śmieci oprócz upadku tych firm będzie niekorzystna dla klientów, a potencjalnie też mieszkańców.

Obecnie w gminach, gdzie śmieci przedsiębiorców odbierają firmy rywalizujące na rynku, cena za odbiór standardowego kontenera o pojemności 1100 litrów wynosi ok.30-50 zł. W miastach, które zdecydowały się na monopolizację, korzystając z możliwości w obecnym prawie stawki są co najmniej dwukrotnie wyższe np. w Gdyni stawka za taki kontener w zbiórce selektywnej to 60 zł, nieselektywnej 100 zł. Rekordzistą jest Wrocław, w którym stawki na zmonopolizowanym rynku wynoszą odpowiednio 154 zł i 232 zł za śmieci selektywne i nieselektywne. Te różnice w cenach są naturalną konsekwencją monopolizacji. Koszty te pokryją albo przedsiębiorcy, albo w inny sposób zostaną „przerzucone” one na mieszkańców.

W gminach, które już zdecydowały się na przejęcie odpadów z nieruchomości niezamieszkałych również jakość samej usługi jest mniej wygodna dla przedsiębiorców. W wielu z nich klienci monopolisty płacą z góry, za określoną liczbę kontenerów – oznacza to, że część przedsiębiorców płaci za odbiór pustych pojemników. Muszą oni też dostosować się do terminarza monopolisty, który podaje z góry terminy odbioru śmieci, niezależnie od potrzeb klienta. Widać tu druga cechę monopolu po wzroście cen – spadek jakości usługi.

Proponowana nowelizacja z opcji dostępnej samorządów uczyni obowiązek. Oznacza to, że sytuacja taka jak w największych miastach zostanie narzucona wszystkim gminom. Rozwiązanie to nie uwzględnia specyfiki niektórych miejscowości i niesie poważne konsekwencje dla lokalnego biznesu, mieszkańców, ale również dla środowiska – nie wszystkie gminy mają odpowiednie instalację i infrastrukturę do przyjęcia dodatkowego strumienia odpadów.

Na temat nowelizacji trwają obecnie konsultacje. Eksperci wskazują, że niektóre zapisy np. likwidacja rozliczenia ryczałtowego za odpady, są krokiem w dobrą stronę. Jednak likwidacja ostatniego fragmentu wolnego rynku w branży odpadowej spowoduje masowe bankructwa i pogorszenie sytuacji przedsiębiorstw generujących odpady.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Episkopat zabrał głos w sprawie sądu nad "Judaszem". "Kościół katolicki nie będzie tolerował objawów pogardy"

zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@EpiskopatNews

  

Komunikat Konferencji Episkopatu Polski odnosi się do sądu nad "Judaszem", jaki odbył się w Wielki Piątek w położonym w południowo-wschodniej Polsce miasteczku Pruchnik. "Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka” – czytamy w komunikacie bp. Rafała Markowskiego, przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego, oraz Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem.

Kukła "Judasza" otrzymała 30 uderzeń kijami, co odpowiadało ilości srebrników, które Iskariota otrzymał za zdradę Jezusa Chrystusa. Następnie podobizna Judasza była wleczona ulicami miasta. "Sąd" zakończył się na moście, gdzie kukle obcięto głowę, a tułów podpalono i wrzucono do rzeczki.

Na Twitterze Konferencji Episkopatu Polski ukazał się komunikat bp. Rafała Markowskiego.

W kontekście wydarzeń, które miały miejsce w Pruchniku 19 kwietnia, Kościół jednoznacznie wyraża dezaprobatę wobec praktyk, które godzą w godność człowieka. Kościół katolicki nigdy nie będzie tolerował objawów pogardy do członków jakiegokolwiek narodu, w tym narodu żydowskiego

- czytamy w komunikacie.

W okresie wielkanocnym wspominamy prawdę wiary, że Chrystus oddał życie za zbawienie wszystkich, z czego wynika chrześcijańska postawa szacunku względem każdego człowieka

- dodał bp. Rafał Markowski.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl