Premier Mateusz Morawiecki odniósł się w Polsat News do zarzutów opozycji, że "nie docenia ich wkładu w uszczelnienie podatku VAT". Szef rządu na takie teorie zareagował... śmiechem.
Tłumaczył, że jeśli chodzi o elektronikę "dosłownie w ostatnich 18 miesiącach rządów PO straciliśmy 4 mld zł:.
To jest takie klasyczne "konia kują, żaba nogę podstawia". Nic nie przygotowali, byłem w Ministerstwie Finansów i widziałem. Dopiero nasz rząd, minister Paweł Szałamacha, zabrał się za wszystkie tematy m.in. jednolity plik kontrolny, kontrola na rachunkach bankowych. Dopiero my zaczęliśmy to wdrażać. Coś, co było gdzieś w szufladzie, ktoś zajmował się czymś teoretycznie, a VAT wyciekał. My te pieniądze oddaliśmy społeczeństwu i dzisiaj mamy pieniądze na armię, na posterunki policji – oni zamknęli z 800 - 400 posterunków – mówił premier.
Mateusz Morawiecki zauważył, że to, co mówi PO "to głęboka nieprawda, wynikająca z tego, że jest im potwornie głupio".
Mówili o tym, że będzie "druga Grecja", że "budżet się nie domknie", że będzie "bankructwo państwa", a mamy kwitnącą gospodarkę. Gwarantuje, że gospodarka będzie kwitła – pieniądze są i będą, a oni mówili, że "nie ma i nie będzie" – wyjaśnił.