Dziś rano kilkunastoosobowa grupa reprezentująca ruch Obywatele RP zablokowała wejście do sali obrad Krajowej Rady Sądownictwa. Budynek, w którym odbywają się posiedzenia KRS, jest własnością SGGW. Po kilku godzinach rektor wyraził zgodę na interwencję policji.

Funkcjonariusze apelowali o opuszczenie budynku przez protestujących. Nie przyniosło to skutku. Demonstranci zostali wyniesieni.

To co się dziś dzieje, jest konsekwencją dwóch rzeczy, po pierwsze - brak zakupu nieruchomości, która byłaby siedzibą organu konstytucyjnego państwa, a nie wynajmowanie przestrzeni od uniwersytetu. Druga rzecz - braku, moim zdaniem, adekwatnej reakcji na czwartkowe wydarzenie, kiedy zablokowano wjazd na parking Krajowej Rady Sądownictwa. Te same osoby, które mnie wówczas blokowały, dziś tarasowały wejście sali plenarnej

– powiedział nam Tomasz Rzymkowski.

Poseł Kukiz’15 wyraził obawę, że jeśli dziś nie będzie adekwatnej reakcji, to możemy być świadkami kolejnych zajść, być może bardziej zuchwałych.

Jutro może wejdą na salę plenarną, może przyjdzie ich pięciuset i zablokują wejście. To sytuacja niespotykana

– powiedział.

Dodał, że nawet w sądzie rejonowym, gdyby blokowano wejście na salę rozpraw, wezwano by funkcjonariuszy celem wyprowadzenia tych osób.

Z racji, że na teren uczelni może wejść każdy, dochodzi do tego typu sytuacji. A wyobraźmy sobie, że np. Trybunał Konstytucyjny kątem siedzi na jakimś uniwersytecie. Nie mógłby funkcjonować, bo takie protesty byłyby non stop. A przez to, że jest to teren ogrodzony, jest odpowiednia służba porządkowa, są wpuszczane osoby, które mają pozwolenie aby wejść - pracownicy, sędziowie, akredytowani dziennikarze, nie ma żadnych ekscesów

– dodał poseł Rzymkowski.


Zespoły Rady mają dziś wysłuchać czterech kandydatów do Izby Cywilnej i dwóch do Izby Kontroli Nadzwyczajnej.