Andrzej Rozenek należy obecnie do SLD. Raz już, w 2014 roku, kandydował na włodarza stolicy (utworzył własny komitet wyborczy). Otrzymał 2,28 proc. głosów w pierwszej turze wyborów.

Jak pisał portal niezalezna.pl we wrześniu ub.r., Rozenek wziął udział w spotkaniu we Włocławku z byłymi funkcjonariuszami Milicji Obywatelskiej i służby bezpieczeństwa PRL. Podczas niego omówiona została strategia „totalnej opozycji” przeciwko obniżce emerytur PRL-owskich mundurowych.

Wówczas Rozenek zapowiadał wsparcie w sądzie dla byłych aparatczyków, którzy mieliby walczyć o emerytury z rządem.

(…) Chcemy na te pierwsze sprawy wysłać najlepszych prawników, jakimi dysponujemy. (…) Zadeklarował swoją pomoc profesor Chmaj, profesor Widacki, wreszcie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Wszyscy chcą uczestniczyć w pierwszych rozprawach. Mało tego, osoby zaufania publicznego, takie które są zaangażowane w nasz protest, jak np. minister Milczanowski, czy generał Dukaczewski, czy generał Rabacki, chcą uczestniczyć w tych rozprawach. To jest bardzo ważne, ponieważ jaka się linia orzecznictwa ukształtuje się na tych pierwszych rozprawach, takie będą potem tego skutki. Tak potem prawdopodobnie będą następne sądy orzekać

- mówił.

CZYTAJ WIĘCEJ: Byli milicjanci i funkcjonariusze służb bezpieczeństwa PRL zwierają szeregi. Właśnie ujawnili plany!

Oficjalnie kandydatura Rozenka ma zostać zaprezentowana na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Powodem cofnięcia Celińskiemu rekomendacji był wulgarny wpis, jaki kandydat Sojuszu zamieścił w internecie pod adresem Jana Śpiewaka, lidera stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa, który również chce startować w wyborach prezydenta stolicy.

„Janie Śpiewaku z ciebie po prostu ch... (pisownia - PAP). Do sądu proszę. Nie o słowo. O treść Twojego wpisu”

- napisał Celiński na Facebooku.

Była to reakcja na wcześniejszy post Śpiewaka w sieci, w którym sugerował on, że Celiński ma związki z gen. Marianem Robełkiem, zamieszanym - według szefa WMW - w tzw. aferę reprywatyzacyjną.