Krzysztof Czabański poinformował na jednym z portali społecznościowych, że nieznani sprawcy zdewastowali filie biura poselsko-senatorskiego, które ma wspólnie z senatorem Andrzejem Mioduszewskim w Wąbrzeźnie i Golubiu-Dobrzyniu.

Senator Mioduszewski stwierdził, że chociaż incydenty miały miejsce w dwóch różnych miastach, to charaktery pisma są podobne. Według niego, może to oznaczać, że biura zdemolowała ta sama osoba. Zapytany, jakie mogły być przyczyny ataku na biura parlamentarne, powiedział, że przyczyną jest "agresja, która występuje w tej chwili odnośnie sądów" oraz "atak na PiS grup politycznych".

W ocenie senatora przekaz w mediach dotyczący PiS powoduje, że różne grupy polityczne "uważają, że coś z tym muszą zrobić".

Dopytywany, jakie dokładnie grupy ma na myśli, powiedział, że głównie KOD i Obywateli RP.

Podejrzewam, że te osoby są bardzo blisko z nimi związane - przynajmniej poglądami - na PiS, na to, co robi PiS i na tę władzę – zaznaczył Mioduszewski.

Dodał, że sprawa została zgłoszona na policję, która podjęła już stosowne działania. Według nieoficjalnych informacji, które przekazał senator PiS, policja ma już wstępnych podejrzanych na podstawie analizy nagrań z monitoringu.

Aspirant sztabowy Małgorzata Lipińska z Komendy Powiatowej Policji w Golubiu-Dobrzyniu poinformowała, że wczoraj w godzinach przedpołudniowych policjanci w Golubiu-Dobrzyniu otrzymali zgłoszenie o dewastacji biura parlamentarzystów PiS. Dodała, że na miejsce zostali skierowani policjanci, którzy dokonali wszystkich czynności mających na celu zabezpieczenie dowodów w sprawie oraz znalezienie i zatrzymanie sprawcy. Podkreśliła, że obecnie toczy się postępowanie przygotowawcze w tej sprawie pod nadzorem prokuratury w Golubiu-Dobrzyniu.