„Totalsi” rzucili się forsować barierki! Dwóch policjantów rannych. Są zatrzymani

/ Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

Zwolennicy „totalsów” nie ustępują i kontynuują protesty pod Sejmem. Atmosferę, również w sieci, zagęszcza ich zwolenniczka Marta Lempart. „Oni po przegłosowaniu tego muszą jeszcze wyjść. Albo nie” – napisała działaczka LGBT, mając na myśli posłów PiS, którzy głosowali za nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym. W takiej atmosferze dochodzi do bójek z policją. Dziś dwóch funkcjonariuszy zostało rannych. Najagresywniejsi z protestujących zostali zatrzymani przez policję.

Sejm uchwalił dziś po południu, przygotowaną przez PiS, nowelizację ustaw m.in. o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze. Wprowadza ona m.in. zmiany procedur wyboru I prezesa SN. Dotyczy też kwestii obsady stanowisk w tym sądzie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Stało się! Sejm uchwalił nowelizację przepisów o Sądzie Najwyższym

Od środy przed Sejmem m.in. Obywatele RP, Ogólnopolski Strajk Kobiet i Komitet Obrony Demokracji organizowali demonstracje.

Również dziś przed Sejmem zebrali się zwolennicy opozycji, protestujący przeciwko nowelizacji ustaw o sądach, których w internecie skrzykiwała m.in. działaczka LGBT Marta Lempart.

„Czy jeszcze warto/ można/ trzeba jechać pod Sejm? Tak! Oni po przegłosowaniu tego muszą jeszcze wyjść. Albo nie”

- napisała na portalu społecznościowym.

Wieczorem atmosfera pod budynkiem parlamentu zaczęła gęstnieć. Kilkoro z protestujących zaczęło kopać barierki oddzielające teren Sejmu od ulicy. Po paru minutach takich osób było więcej. W pewnym momencie grupa tych ludzi próbowała sforsować bariery i przedostać się na teren Sejmu.

Wówczas kordon policji odsunął manifestujących na drugą stronę ulicy. Po chwili z tłumu mundurowi zabrali kilka osób.

Jak poinformował rzecznik stołecznej policji kom. Sylwester Marczak, podczas zajść dwóch funkcjonariuszy odniosło obrażenia. Jeden wymagał pomocy medycznej.

Ostatecznie policja wydała oświadczenie.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalena.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wandale wywrócili krzyże w Kuropatach

/ Andrej Kuźniečyk [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Nieznani sprawcy przewrócili czternaście drewnianych krzyży w Kuropatach, miejscu kaźni ofiar represji stalinowskich – podało Radio Swaboda. To kolejny akt wandalizmu na tej mińskiej nekropolii.

Jako pierwszy o zniszczeniu drewnianych krzyży, symbolicznie upamiętniających ofiary represji, poinformował opozycjonista Paweł Siewiaryniec, który uczestniczy w akcji przeciwko mieszczącej się przy Kuropatach restauracji „Pojedziemy, pojemy”.

Na terenie lasu w Kuropatach stalinowskie NKWD rozstrzeliwało represjonowanych. Według różnych szacunków w tamtejszych dołach śmierci spoczywa od kilkudziesięciu tysięcy do 250 tys. ofiar, wśród nich są także Polacy. Na terenie uroczyska w ciągu ostatnich 30 lat powstawał ludowy memoriał, złożony z krzyży stawianych przez aktywistów i obywateli. W sumie jest ich tam ponad tysiąc. Dopiero w 2018 r. z inicjatywy władz umieszczono tam pomnik upamiętniający ofiary.

Niedawno na terenie Kuropat wandale zniszczyli tzw. ławkę Clintona (już po raz trzeci). Granitową ławkę przekazał „w darze od narodu amerykańskiego” prezydent Bill Clinton podczas wizyty w 1994 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl