"Apolityczny" prezes niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego przesadził. Wziął się za pouczanie polskich władz

/ Andreas Vosskuhle / Sandro Halank, Wikimedia Commons, CC-BY-SA 3.0

  

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Niemiec, Andreas Voßkuhle skrytykował reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Udzielił wywiadu dla „Welt am Sonntag”, w którym przestrzega przed możliwością trwałego przejęcia władzy, przez "populistów". Jego zdaniem, eliminacja TK "pozwoli populistom na trwałe zdobycie władzy".

Na sugestie dziennikarza, jakoby m.in. w Polsce i na Węgrzech, a także w Turcji blokuje się, czy wręcz eliminuje sądy konstytucyjne, prezes niemieckiego TK powiedział, że:

Kto chce pomóc populistycznemu ugrupowaniu w zdobyciu na trwałe władzy, ten znacznie ułatwi realizację tego zadania, eliminując Trybunał Konstytucyjny

– oświadczył Voßkuhle.

Trybunały konstytucyjne są naturalnymi przeciwnikami wszystkich sił, które chcą zniszczyć demokratyczne państwo konstytucyjne. Ich centralnym zadaniem jest kontrola przestrzegania reguł, które pozwalają mniejszości stać się większością. Chodzi tutaj o podstawowe prawa gwarantujące wolność słowa, wolność prasy, wolności do zgromadzeń oraz o prawa opozycji w parlamencie, a także prawo wyborcze

- uzupełnił prezes niemieckiego TK.

Oznajmił, że demokracja i państwo prawa bywają czasem „kruche”.

Świat jest kruchy. Dla nas w Karlsruhe (siedzibie TK Niemiec), rozwój wypadków w wymienionych krajach jest ostrzeżeniem. Musimy stale podejmować wysiłki, aby być jeszcze lepszymi. Zwykła kontynuacja nie wystarczy

– powiedział gazecie Voßkuhle.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef niemieckiego TK znów atakuje Polskę i panikuje, że "sytuacja jest dramatyczna"

Wywiad prezesa niemieckiego TK, już wcześniej zaciekle krytykował polskie reformy wymiaru sprawiedliwości. Znana jest jego wypowiedź z zeszłego roku dla periodyku „Cicero”, w której stwierdził m.in., że Polska „w ciągu kilku lat i miesięcy niszczy swoją demokratyczną kulturę i system wymiaru sprawiedliwości”. Jego zdaniem, "redukowanie zasad demokracji do zwykłej reguły większości jest niewłaściwe".

Gdyby tak było, wówczas demokracja byłaby początkiem systemu totalitarnego

– straszył Voßkuhle.

CZYTAJ WIĘCEJ: Szef niemieckiego TK wypunktowany przez Pawłowicz. "Niech Niemcy nie niszczą demokracji w Europie"

Niech Niemcy wracają póki czas do zwykłej demokracji, szanują prawa dzieci i rodziców do naturalnego życia, przestaną cenzurować dziennikarzy, nie niszczą demokracji w Europie przez legalizowanie szariatu i antydemokratycznego islamu

- wypunktowała wówczas szefa niemieckiego TK poseł Krystyna Pawłowicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, dw.com

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uderzył wolontariusza prezydenta Dudy, zabrał listę poparcia i ukrył. Teraz usłyszał zarzuty!

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

52-letni Wiesław K. w Prokuraturze Rejonowej w Miastku usłyszał zarzut stosowania przemocy wobec 60-letniego Mariusza T., któremu przeszkodził w zbieraniu podpisów pod listą poparcia dla kandydata na prezydenta RP Andrzeja Dudy. Listę zabrał i ukrył w swoim mieszkaniu. Podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

O przedstawieniu zarzutów Wiesławowi K. poinformował  prokurator rejonowy w Miastku Michał Krzemianowski.

"Wiesławowi K. zarzucono, że 22 lutego w Miastku stosował przemoc wobec Mariusza T. polegającą na uderzeniu pięścią w brzuch i szarpaniu w celu zmuszania go do zaniechania zbierania podpisów od osób popierających kandydata na prezydenta RP, przeszkadzając tym samym w sporządzaniu dokumentów wyborczych. Następnie zabrał Mariuszowi T. i ukrył w swoim mieszkaniu teczkę z listą zawierającą dane osobowe i podpisy osób popierających kandydata na prezydenta RP stanowiące dokumenty wyborcze. To przestępstwo z art. 249 p. 4 w zbiegu z art. 248 par. 3 kk i w zbiegu z art. 191 par. 1 kk w związku z art. 11 kk"

– powiedział prok. Krzemianowski.

Podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Prokurator zastosował wobec Wiesława K. środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazał mu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego na odległość mniejszą niż 10 m oraz poręczenie majątkowe w kwocie 1000 zł.

Do zdarzenia doszło w sobotę w Miastku (Pomorskie). Policja informację o nim otrzymała przed godz. 20.

60-letni Mariusz T. zbierał podpisy na liście poparcia dla kandydata na prezydenta, na urzędującego Andrzeja Dudę. Według ustaleń policji podszedł do klatki schodowej jednego z bloków. Zadzwonił domofonem i mówił, że zbiera podpisy. Wiesław K., jeden z lokatorów, powiedział, że nie udzieli poparcia. Zszedł do zbierającego podpisy i perswadował, że w tym miejscu nie można zbierać podpisów, że, jego zdaniem, to niezgodne z przepisami. Po wymianie zdań mężczyzna uderzył 60-latka w brzuch i zabrał teczkę z listą poparcia, którą później policja znalazła w jego mieszkaniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts