Ten film jest jak psychoterapia. "Tully" cię utuli! RECENZJA

Kadr z filmu "Tully" / fot. mat.pras.

Magdalena Fijołek

Dziennikarka w dziale Kultura portalu niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

Na ekrany weszła właśnie „Tully”. Ta słodko-gorzka opowieść to nic innego jak filmowa psychoterapia lecząca współczesnego widza – zwłaszcza płci pięknej – z przekonania, że musi być chodzącym ideałem. Rzecz warta uwagi, zwłaszcza, że w roli „terapeutki” występuje zjawiskowa Charlize Theron.

Mamo, dlaczego twoje ciało jest takie dziwne? – pyta z rozbrajającą szczerością kilkuletnia Sarah główną bohaterkę, widząc jej zwisający i pokryty zmarszczkami po trzecim porodzie brzuch. Marlo (Charlize Theron) właśnie przekroczyła trzydziestkę, urodziła niedawno maleńką Mię i ledwo wiążąc koniec z końcem, usiłuje pogodzić obowiązki żony, matki trójki dzieci (w tym chłopca z poważnymi wyzwaniami rozwojowymi) i pani domu. Za namową zamożnego brata, Marlo decyduje się zatrudnić nocną nianię, która będzie czuwać nad noworodkiem – tak, by zmęczona mama mogła spokojnie przesypiać noce. Mimo początkowego dystansu, szybko okazuje się, że tytułowa Tully (Mackenzie Davis) to strzał w dziesiątkę – superniania nie tylko wprowadza w życie rodziny harmonię i spokój, ale pomaga również samej Marlo zmierzyć się z wewnętrznymi demonami, odzyskać radość z życia i … uleczyć jej małżeństwo.

 

Niezwykle poruszająca, głęboka opowieść o byciu nieidealnym – jakże potrzebna w dobie Photoshopa, wystylizowanych zdjęć na Instagramie i doniesień o celebrytkach, które dwa dni po porodzie kręcą salta w programach pokroju „Tańca z gwiazdami”. Plus genialna kreacja Charlize Theron, którą naprawdę miło zobaczyć w nieco cieplejszym niż w słynnym „Monsterze” czy niedawnym „Atomic Blonde” wydaniu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Piotrowski, Piłka i Hambura startują do PE

  

Mirosław Piotrowski, Bogusław Rogalski, Marian Piłka i Stefan Hambura są wśród kandydatów KW Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi w wyborach do PE. Komitet stworzyły partie: Ruch Prawdziwa Europa, Prawica Rzeczypospolitej i Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin.

Komitet Wyborczy Ruch Prawdziwa Europa - Europa Christi został zrejestrowany w czwartek. O oficjalnym rozpoczęciu kampanii przedstawiciele komitetu poinformowali w poniedziałek na konferencji prasowej w Sejmie.

- Chcemy, żeby katolicy i chrześcijanie od tej pory nie byli traktowani w Unii Europejskiej jak obywatele drugiej, bądź trzeciej kategorii. Chcemy działać na rzecz społeczeństwa polskiego - wzmacniać nasz głos i nie pozwolić na to, aby Unia Europejska nas ogrywała, aby podnosiła nam ceny prądu, bądź wpływała na nasze życie w sposób niekorzystny - oświadczył lider Ruchu Prawdziwa Europa, europoseł Mirosław Piotrowski.

Z kolei prezes ZChR Bogusław Rogalski zwrócił uwagę, że „wartości chrześcijańskie są bardzo często ośmieszane, spychane na margines, ale też zwalczane”. Zapewnił, że sojusz trzech chrześcijańskich partii oprze swoje działania na czterech filarach: „bezkompromisowej obronie” życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zdecydowanej obronie rodziny i małżeństwa „rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny”, „bezkompromisowemu przeciwstawieniu się” ideologii gender oraz przeciwstawianiu się „nowej islamizacji Europy”.

Na listach wyborczych Komitetu będą m.in. Piotrowski na Lubelszczyźnie, Rogalski w Małopolsce i Świętokrzyskiem oraz wiceprezes Prawicy RP Marian Piłka na Mazowszu. Wystartują też poseł Jan Klawiter i wiceprezes Prawicy RP Bogusław Kiernicki. O głosy na Śląsku będzie zabiegał mec. Stefan Hambura.

Hambura zadeklarował, że jeżeli zostanie wybrany do PE, to nadal będzie zajmował się „sprawami polskich dzieci, które są odbierane polskim rodzicom” przez Jugendamty. Zaznaczył, że problem ten dotyczy nie tylko Niemiec, ale i innych państw, w tym Norwegii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl