Żałosna zagrywka w stylu „totalnych”! Dziennikarka od Lisa zakpiła z pomnika smoleńskiego

/ facebook.com/printscreen

  

Renata Kim, dziennikarka "Newsweeka", zniesmaczyła swoim popisem. Pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej pozowała do zdjęcia z szerokim uśmiechem na twarzy i... tęczową flagą w rękach. Najwyraźniej bardzo z siebie zadowolona postanowiła się pochwalić zdjęciem na Facebooku. Opis jest równie skandaliczny, co fotografia... "Schody do nieba" - napisała Kim.

Wydawać by się mogło, że fala krytyki, która spadła na aktorkę Magdalenę Cielecką za głupie zdjęcie pod pomnikiem smoleńskim, była dobrą lekcją dla sympatyków opozycji. Nic bardziej mylnego...

CZYTAJ WIĘCEJ: Aż trudno uwierzyć! Głupawy hejt Cieleckiej przed pomnikiem - ale gdy rozum śpi...

Tym razem zabłysnąć chciała dziennikarka "Newsweeka" Renata Kim. Na jej Facebooku pojawiło się zdjęcie, jak rozpromieniona, dzierżąca tęczową flagę w rękach pozuje przed pomnikiem upamiętniającym katastrofę, w której zginęło 96 osób - w tym prezydent RP Lech Kaczyński wraz z Pierwszą Damą.

Kim pewnie liczyła na gromkie oklaski pod swoim postem. Tymczasem na Twitterze komentujący nie pozostawiają na niej suchej nitki.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odwet po ataku na rafinerie Rijadu? Stany Zjednoczone rozważają działania, również militarne

/ youtube.com/print screen

  

Cyberatak oraz ataki militarne na irańskie instalacje naftowe i obiekty irańskich Strażników Rewolucji są wśród opcji działań odwetowych, jakie rozważa administracja USA w odpowiedzi na przypisywane Iranowi ataki na dwie saudyjskie rafinerie - podała NBC News.

Prezydent Iranu Hasan Rowhani podkreślił dziś, że atak na instalacje naftowe Arabii Saudyjskiej kraj ten powinien potraktować jako ostrzeżenie, że musi zakończyć swój udział w wojnie w Jemenie. Dodał, że Iran nie chce regionalnego konfliktu.

„Nie chcemy konfliktu w regionie. Kto go rozpoczął? Nie Jemeńczycy. Wojnę w regionie rozpętali Saudyjczycy, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Ameryka, pewne kraje europejskie oraz reżim syjonistyczny (tj. Izrael – red.)”

- powiedział irański przywódca w nagraniu wideo z posiedzenia rządu.

[polecam:https://niezalezna.pl/288636-ktos-w-rosji-wiedzial-o-ataku-na-saudyjskie-rafinerie-tajemnicze-operacje-na-gieldzie-w-moskwie]

Cytowany przez Reutera Rowhani powiedział też, że sprzymierzeni z Iranem zbrojni rebelianci jemeńscy Huti zaatakowali w sobotę saudyjskie rafinerie w ramach "ostrzeżenia", po przypisywanych saudyjskiej koalicji wojskowej atakach na szkoły, szpitale i targi w Jemenie. Dowodzona przez Saudów koalicja walczy z Hutimi od 2015 roku.

Irański prezydent nie odniósł się w nagraniu do oskarżeń wysuwanych przez przedstawicieli władz USA i Arabii Saudyjskiej, że to Iran stoi za sobotnim atakiem na rafinerie w Bukajk i Churajs na wschodzie Arabii Saudyjskiej.

Amerykańska stacja NBC News w artykule opublikowanym we wtorek wieczorem (czasu miejscowego) napisała, że wojskowi eksperci przedstawili prezydentowi Donaldowi Trumpowi wachlarz dostępnych opcji militarnych i niemilitarnych na poniedziałkowym spotkaniu w sprawie bezpieczeństwa narodowego.

Wśród potencjalnych celów dla uderzenia wojskowego armia USA wskazała irańską rafinerię w Abadanie - największy tego rodzaju obiekt na świecie, oraz wyspę Chark, na której znajduje się największy irański terminal eksportowy ropy naftowej. Inne opcje obejmują zbombardowanie wyrzutni pocisków, baz wojskowych lub innych obiektów należących do Strażników Rewolucji, elitarnej formacji irańskiej armii.

Mimo przedstawionych opcji Trump poprosił o opracowanie dalszych możliwości, "poszukując skoncentrowanej odpowiedzi, która nie wciągnęłaby USA w większy konflikt zbrojny z Iranem" - pisze NBC, powołując się na źródła zaznajomione z przebiegiem spotkania.

Według jednej z tych osób taką możliwością mógłby być atak przeprowadzony przez samą Arabię Saudyjską, ale przy wsparciu wywiadowczym i rozpoznawczym USA, ale też tajne działania w cyberprzestrzeni lub nasilenie antyirańskich sankcji w koordynacji z innymi krajami.

NBC podkreśla za anonimowymi urzędnikami, że na razie nie ma żadnych sygnałów świadczących o tym, że USA zamierzają wkrótce przeprowadzić akcję militarną oraz że dotąd nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.

Stacja przypomina, że pomysł działań zbrojnych spotkałby się z oporem ustawodawców obu partii w Kongresie, którzy wielokrotnie nalegali na ograniczenie współpracy wojskowej USA z Arabią Saudyjską po zamordowaniu krytycznego wobec Rijadu dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego i w świetle krwawej interwencji wojskowej pod wodzą Saudów w Jemenie.

Sobotnie ataki na dwie instalacje saudyjskiego koncernu Aramco, położone na wschodzie Arabii Saudyjskiej, spowodowały wstrzymanie produkcji 5,7 mln baryłek ropy dziennie, czyli ok. 50 proc. całkowitej produkcji Aramco (5 proc. globalnej podaży). We wtorek władze w Rijadzie zapowiedziały, że krajowa produkcja ropy zostanie przywrócona do poprzedniego poziomu do końca września.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl