W pomniku poszukiwałem najważniejszej rzeczy – pustki. Dla mnie ważnym jest moja rodzina, kraj, wypadki, które kształtowały nas jako społeczeństwo. Interesuje mnie związek ludzi i ich kolejne poznawanie. Wciąż oczekujemy na odwrócenie złej karty historii

– mówił Jerzy Kalina.

Mamy coraz mniej przewodników duchowych. Czuje się, że mord w Katyniu i inne straszliwe wydarzenia odcisnęły potężne piętno na naszym społeczeństwie. Podczas budowy pomnika, nie potrzebowałem luksusu

– podkreślał artysta.

Pałac Kultury to zmora tego miasta. Stawiając go, pokazano nam, jak mali jesteśmy. To pała olbrzyma, która miesza w nas, ma za zadanie zastraszyć

– dodał.

Rzeźbiarza chwalił dziś lider PiS Jarosław Kaczyński, podczas uroczystości odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak tłumaczył, kiedy rozpisano konkurs na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej, niewielu ludzi było gotowych wziąć w nim udział.

Trzeba było się narazić, trzeba było mieć tę odwagę, by odeprzeć ataki różnych środowisk, zgodzić się nawet na ostracyzm i Jerzy Kalina tę odwagę miał i zbudował to wielkie dzieło, bo to wieki artysta

- stwierdził Jarosław Kaczyński.