Paweł Piekarczyk to bard z krwi i kości - udowodnił to już poprzednimi albumami: „Portretem III RP” (2010), „Drugim obiegiem w kondominium” (2012), „Dumnym oszołomem” (2014) czy wreszcie wydanymi nie tak dawno, bo w 2016 r. „Zapiskami walki, zdrady i zwycięstwa”. Na najnowszy album, podobnie jak na wszystkie poprzednie, również składają się celna spostrzeżenia, nierzadko ubrane w sarkazm, doprawione gitarowym brzmieniem i tym, co chyba w twórczości Piekarczyka najważniejsze - troską o Polskę. Jak podpowiada nam nazwa płyty, "Requiem smoleńskie i 10 piosenek o polskiej wolności” to swoisty muzyczny dekalog będący próbą definicji polskiej niepodległości zwieńczony żałobnym utworem poświęconym katastrofie rządowego Tupolewa z 10 kwietnia 2010 r.    

Więcej o płycie we wtorkowym wydaniu "Gazety Polskiej Codziennie".