Dziś w Sejmie przedstawiciele PiS złożyli projekt uchwały o powołaniu komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT. Jednym z jego wnioskodawców był poseł Marcin Horała, którego niezależna.pl spytała, od czego powinna zacząć prace sejmowa komisja.

Według moich propozycji najpierw powinniśmy naświetlić kilka mechanizmów, zobaczyć wedle jakiego schematu działali oszuści, a następnie iść dalej po nitce do kłębka. Musimy zbudować model jak to było robione, ponieważ oczywiście nie da się zbadać wszystkich spraw i wszystkich przypadków. Jak już będziemy mieli tę wiedzę, to wtedy ustalimy co robiono a czego nie robiono aby przeciwdziałać tym oszustwom. Na pewno będzie wiele pytań do urzędników Ministerstwa Finansów

- powiedział nam poseł Horała.

Proszę zauważyć też, że gdyby poziom ściągalności podatków był utrzymany, w proporcji do PKB, na poziomie roku 2007 r., to  byśmy mieli więcej w budżecie około 250 - 270 miliardów. To są gigantyczne kwoty, za które można by sfinansować wiele programów np. prorodzinnych

- dodał.

Polityk PiS zaznaczył również, że ma nadzieję, iż prace komisji pozwolą na pociągnięcie do odpowiedzialności ludzi, którzy pozwalali na rozkradanie majątku państwa.

Są różne rodzaje odpowiedzialności. Odpowiedzialność polityczną mogą wymierzyć sami wyborcy, natomiast jeśli z prac komisji będzie wynikało, że ktoś powinien ponieść odpowiedzialność karną, my będziemy się starali ją egzekwować. Nie można wykluczyć, że przy tej aferze będziemy mieli często do czynienia chociażby z przestępstwem niedopełnienia obowiązków przez urzędników. Jednak za wcześnie jest na jakiekolwiek wydawanie wyroków

- powiedział

Poseł Horała podkreślił również, że liczy się z tym, że w związku z powołaniem takiej komisji, której najprawdopodobniej będzie członkiem, jego osoba może być dyskredytowana w różny sposób.

Takie rzeczy prawie na pewno będą miały miejsce. Jeśli mówimy, że w wyniku uszczelniania tej luki, w samym zeszłym roku, udało się pozyskać do budżetu około 20 miliardów złotych więcej, to jasne jest, że wielu ludziom powołanie tej komisji jest bardzo nie na rękę. Spodziewam się, że prace tej komisji będą torpedowane, jak i prace komisji reprywatyzacyjnej czy Amber Gold

- wyjaśnił poseł PiS.