Wskazano, że wydanie zgody nastąpiło m.in. po przeprowadzeniu oceny oddziaływania na środowisko i ustaleniu, że planowane położenie rur na dnie morskim na odcinku 31 km nie będzie przeszkodą, jeśli chodzi o interesy żeglugi i środowiska morskiego.

Przypomniano, że Urząd Górniczy miasta Stralsund wydał już oficjalne zezwolenie na budowę morskiego odcinka Nord Stream 2 na wodach terytorialnych Niemiec. Wskazano, że oznacza to, iż wraz z decyzją BSH wydane zostały wszystkie niezbędne w Niemczech zgody na realizację projektu.

- Tę decyzję można ocenić tylko bardzo krytycznie. Nord Stream 2 jest projektem politycznym. Nie jest prawdą, jak utrzymują Niemcy, że jest to projekt ekonomiczny. Narusza on zasadę solidarności europejskiej, burzy ją i uderza w bezpieczeństwo energetyczne wielu krajów członkowskich UE. Należy zwrócić uwagę na to, że projekt jest pogwałceniem zasad unii energetycznej

- wskazała Jadwiga Wiśniewska.

- Niemcy doskonale wiedzieli, że wiele państw członkowskich, jak i większość parlamentarzystów europejskich jest przeciwna realizacji tego projektu. Mimo ogromnej batalii przeciwko Nord Stream 2, Niemcy podejmują te działania. Można powiedzieć, że zasada solidarności energetycznej i bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich nie mają dla Niemiec większego znaczenia - dodała.

Według eurodeputowanej, w świetle ostatnich wydarzeń z Wielkiej Brytanii, czyli zamachu na podwójnego agenta Siergieja Skripala, o które brytyjski rząd obwinia Rosję, decyzja Niemiec jest oburzająca.

- Polityczne projekty realizowane z Rosją, jak widać, dla Niemców są nadrzędne. W kontekście ostatnich wydarzeń, których konsekwencją jest wydalanie rosyjskich dyplomatów z państw członkowskich, decyzja o realizacji projektu Nord Stream 2 jest oburzająca - zaznaczyła nasza rozmówczyni.

- Kiedy zarzucano Polsce, że nie przyjmując imigrantów burzy zasady solidarności europejskiej, wtedy powiedziałam, że solidarność europejska została zakopana na dnie Bałtyku wraz z Nord Stream 1. Realizacja Nord Stream 2, jeżeli do niej dojdzie, łamie wszelkie zasady wspólnotowe - dodała Jadwiga Wiśniewska.


W lobbowanie na rzecz projektu mocno zaangażowany jest były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, który we wrześniu ub.r. został wybrany na szefa rady dyrektorów rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, a równocześnie jest przewodniczącym komitetu akcjonariuszy spółek Nord Stream i NordStream 2.

Projekt Nord Stream 2 jest współfinansowany przez niemieckie koncerny Uniper i Wintershall oraz francuski Engie, austriacki OMV i brytyjsko-holenderski Royal Dutch Shell.