Bulwersująca wypowiedź Andrzeja Rzeplińskiego. Reformę sądownictwa porównał do… wojny hybrydowej

Andrzej Rzepliński / Maciej Łuczniewski/Gazeta Polska

  

W sejmie znajdują się projekty noweli do ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości. Poproszono Andrzeja Rzeplińskiego o odniesienie się do tego faktu. Były prezes Trybunału Konstytucyjnego nie mógł się powstrzymać. Zaatakował rząd Prawa i Sprawiedliwości.

O nachodzące ewentualne zmiany pytany był Andrzej Rzepliński, będący gościem RMF FM.

Tak, to prawda, to jest krok w dobrym kierunku, ale cel - przywrócenie rządów prawa w Polsce - jest jeszcze przed nami – zaczął sędzia TK w stanie spoczynku. Wydawałoby się, że Andrzej Rzepliński pozytywnie ocenia propozycje PiS, lecz były prezes TK na tym jednak nie poprzestał.

To co zaproponował PiS ocenia pan pozytywnie, natomiast zdaniem pana to trochę za mało? – zapytał prowadzący.

To nie jest trochę. Tak jak nie można być trochę w ciąży, tak samo nie można istnieć w systemie prawnym, który trochę jest konstytucyjny, a trochę jest, czy bardzo trochę, częścią ponad dwuletniej wojny hybrydowej, jaką prowadzi partia rządząca z wymiarem sprawiedliwości

– powiedział Rzepliński.

Upomniany, że wojna hybrydowa, to chyba zbyt mocne określenie, stwierdził, że wcale tak nie jest.

Rzepliński zaznaczył, że oczekuje by prezydent „odebrał ślubowanie od trzech sędziów konstytucyjnych, ciągle czekających na ten akt”. Domaga się również, by rezygnację złożyła prezes TK Julia Przyłębska.

Prowadzący zauważył, że to, czego oczekuje Andrzej Rzepliński byłoby sporym ustępstwem. Jak dodał, "wyborcy jakiejkolwiek partii by na to nie pozwolili".

A Rzepliński nadal swoje.

Proszę mi przypomnieć choćby jedno zdanie z kampanii wyborczej, w którym zapowiadali wojnę hybrydową przeciwko Trybunałowi Konstytucyjnemu. Ja nie pamiętam takiego zdania

– dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, rmf24.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pentagon testuje pociski o zasięgu ponad 500 km

/ FLICKR.COM/clayirving/CC BY-SA 2.0

  

- USA przeprowadziły test wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km - poinformował Pentagon. To pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu INF.

W wydanym komunikacie Pentagon przekazał, że test odbył się wczoraj na San Nicolas Island w odległości ok. 120 km od wybrzeża Kalifornii.

Gdyby USA nadal były stroną INF - układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu - taka próba byłaby zakazana. Porozumienie to zakazywało produkowania, przechowywania i stosowania pocisków rakietowych o zasięgu od 500 do 5500 km.

Pentagon zapowiadał już w marcu, że przeprowadzi tę próbę rakietową, jeśli Rosja nie zacznie stosować się do zapisów INF. Dziennik "Washington Post" pisał wówczas, że na listopad planowany jest dodatkowo test pocisku o zasięgu ok. 2900-4000 km.

Na początku sierpnia minął półroczny okres, jaki Stany Zjednoczone dały Rosji na powrót do przestrzegania INF. W konsekwencji USA oficjalnie wycofały się z traktatu. Moskwa odrzuca oskarżenia, że ponosi odpowiedzialność za jego zerwanie, i również wycofała się z układu.

USA zarzucają Rosji, że wbrew zapisom INF rozmieściła nowe pociski manewrujące SSC-8 (w rosyjskiej nomenklaturze wojskowej - 9M729), które są lądową wersją bazujących na okrętach podwodnych pocisków SSN-21 Sampson, mogą być uzbrojone w głowicę atomową i mają zasięg ponad 2000 km.

Cytowany wczoraj przez agencję Reutera rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu powiedział, że jego kraj nie rozmieści nowych pocisków tak długo, jak Stany Zjednoczone będą wykazywać się podobną powściągliwością w Europie i Azji.

Na początku sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin ostrzegał, że Moskwa będzie zmuszona rozpocząć opracowywanie nowych pocisków nuklearnych średniego i pośredniego zasięgu, jeśli USA zaczną to robić po wycofaniu się z INF. Obwinił USA o "upadek" traktatu, ale zaznaczył, że Moskwa i Waszyngton muszą wznowić rozmowy o kontroli zbrojeń, aby zapobiec wybuchowi "nieograniczonego" wyścigu zbrojeń.

Traktat INF został podpisany w 1987 roku w Waszyngtonie przez przywódców USA i ZSRR: Ronald Reagana i Michaiła Gorbaczowa. Do czerwca 1991 roku obie strony wywiązały się z postanowień umowy; ZSRR zniszczył 1846 pocisków objętych umową, a USA - 846.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl