Obywatel Izraela zbezcześcił pomnik w obozie Auschwitz II-Birkenau NOWE INFORMACJE

/ / pixabay.com

  

19-letni obywatel Izraela zbezcześcił pomnik na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau - podaje Polska Agencja Prasowa powołując się na anonimowego informatora. Po przesłuchaniu i dobrowolnym poddaniu się karze został zwolniony - poinformowała małopolska policja.

„Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do komendy policji w Oświęcimiu" – powiedziała w środę wieczorem PAP szefowa prokuratury rejonowej w Oświęcimiu, prokurator Grażyna Pniak.

Policjanci przesłuchali 19-letniego obcokrajowca i w uzgodnieniu z prokuratorem postawiono mu zarzut.

"Chłopak poddał się dobrowolnie karze i został przed 19 godziną zwolniony" - poinformowała Katarzyna Cisło z biura prasowego małopolskiej policji. Nie podała szczegółów na temat kary.

Artykuł 261 kodeksu karnego mówi, że "Kto znieważa pomnik lub inne miejsce publiczne urządzone w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego lub uczczenia osoby, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności".

Jak ustaliła PAP, 19-letni obywatel Izraela został zatrzymany w środę ok. godz. 13. po tym, jak - według świadków – "miał oddać mocz na schody” pomnika ofiar obozu, który znajduje się pomiędzy ruinami dwóch największych krematoriów w byłym niemieckim obozie Auschwitz II-Birkenau. Zdarzenie widziała przewodniczka Muzeum.

Zbulwersowany sytuacją, która wydarzyła się w byłym obozie, jest rzecznik Muzeum Auschwitz Bartosz Bartyzel. Podkreślił, że bardzo szybko i sprawnie zadziałała straż Muzeum.

„Ujęła tego człowieka i przekazała go policjantom” – powiedział Bartyzel, który przyznał, że nie przypomina sobie dotychczas takiego zdarzenia.

Międzynarodowy Pomnik Ofiar Obozu został odsłonięty w byłym obozie Auschwitz II-Birkenau 16 kwietnia 1967 r. Upamiętnia co najmniej 1,1 mln osób, głównie Żydów, ale również Polaków, Romów i osób innej narodowości, których Niemcy zgładzili w obozie.

Autorem monumentu jest włoski rzeźbiarz Pietro Cascella, który współpracował ze swym rodakiem, architektem Giorgio Simoncini oraz polskimi artystami Jerzym Jarnuszkiewiczem i Julianem Pałką.

Obecnie pomnik jest miejscem, przed którym hołd ofiarom składają światowi przywódcy odwiedzający Miejsce Pamięci. Wśród nich byli m.in. trzej kolejni papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI oraz Franciszek.

 

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Będzie komisarz UE ds. obrony?

/ Pexels

  

Szef CSU i jednocześnie premier Bawarii Markus Soeder opowiedział się za powstaniem armii europejskiej oraz zasugerował utworzenie stanowiska komisarza UE ds. obrony. Może być to odczytane jako ukłon pod adresem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.

"Byłby to ważny sygnał, gdybyśmy w nadchodzących latach rzeczywiście utworzyli europejskie siły zbrojne. O naszym bezpieczeństwie możemy myśleć tylko w sposób ogólnoeuropejski"

- mówił Soeder w wywiadzie dla prawicowego dziennika z Duesseldorfu "Rheinische Post".

"Dlaczego europejska strategia obronna nie miałaby być kształtowana przez europejskiego komisarza ds. obrony? Nie powinniśmy się zadowalać półśrodkami, tylko dążyć do stworzenia samodzielnego europejskiego kontyngentu obronnego, brygady cybernetycznej i strategii obrony satelitarnej"

- postulował chadecki polityk.

Wypowiedź ta może być odczytana jako ukłon w stronę francuskiego prezydenta Macrona i próba przekonania go, by poparł kandydaturę partyjnego kolegi Soedera, Manfreda Webera, na stanowisko szefa Komisji Europejskiej. Weber jest czołowym kandydatem Europejskiej Partii Ludowej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Macron nigdy nie ukrywał, że jest sceptyczny wobec koncepcji, zgodnie z którą czołowy kandydat zwycięskiej partii europejskiej ma obejmować funkcję szefa KE. Jego zdaniem nie będzie to miało demokratycznego uzasadnienia, dopóki nie wprowadzi się ogólnoeuropejskich list wyborczych. Soeder z kolei nie ukrywa, że wyjątkowo zależy mu na tym, by Weber został następcą Jean-Claude'a Junckera.

"To szansa dla Niemiec i także dla Bawarii. Mieliśmy już papieża, ale jeszcze nigdy szefa Komisji"

- żartował szef CSU, czyniąc jednocześnie wyraźną aluzję do różnicy zdań z Francją.

"Jestem zatroskany relacjami niemiecko-francuskimi. Podstawowa zasada, że UE funkcjonuje tylko wtedy, gdy Niemcy i Francja działają wspólnie, wydaje się być traktowana przez Paryż sceptycznie. Cieszyłbym się, gdybyśmy znów mieli ze sobą więcej wspólnego"

- podkreślił i wyraził nadzieję, że Macron jednak poprze Webera.

Markus Soeder znalazł też ciepłe słowa pod adresem mniejszych państw Unii, zabiegając o ich przychylność w nadchodzących po eurowyborach negocjacjach na temat najważniejszych urzędów w unijnych instytucjach.

"W UE nieraz brakuje szacunku dla mniejszych krajów członkowskich. My Niemcy nie powinniśmy wciąż pouczać mniejszych krajów, ale je przekonywać i rozumieć"

- powiedział.

Z sondażu przeprowadzonego w piątek na zlecenie telewizji publicznej ZDF wynika, że w wyścigu do Parlamentu Europejskiego prowadzi CDU/CSU (30 proc.). Na 19 proc. głosów mogą liczyć Zieloni, a socjaldemokratyczna SPD na 17 proc. Na Alternatywę dla Niemiec (AfD) chce głosować 12 proc. obywateli, a na Lewicę i liberalną FDP odpowiednio 7 proc. i 5 proc.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl