Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Cztery wyroki uchylone w 70 minut. Sprawa z Rzeszowa oburzyła prawników. "To się musi skończyć!"

Informacja opublikowana przez Niezalezna.pl mocno poruszyła środowisko prawnicze. Chodzi o cztery wyroki wydane w Przemyślu, Tarnobrzegu i Krośnie, które Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił w niespełna półtorej godziny, powołując się na „nienależytą obsadę" sądu. Sprawa wywołała falę różnych komentarzy prawników.

Jak opisywała Niezalezna.pl, sprawy dotyczyły osób oskarżonych m.in. o oszustwa, wyłudzenia i pranie brudnych pieniędzy, a także krewnych mężczyzny bezprawnie uwięzionego w czasach stalinowskich, którzy domagali się zadośćuczynienia. Wyroki w tych sprawach zapadały w Przemyślu, Tarnobrzegu i Krośnie.

Wszystkie cztery orzeczenia zostały uchylone przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie - w niespełna półtorej godziny i z tego samego powodu: „nienależytej obsady" sądu. 

Ostre głosy krytyki. I... sędzia Gąciarek

Sprawa wywołała lawinę komentarzy, w większości krytycznych wobec decyzji rzeszowskiego sądu.

Prokurator Andrzej Golec napisał wprost: „To się musi skończyć! Czy obywatele naszej ojczyzny tego oczekują od upolitycznionego wymiaru sprawiedliwości?". Zwrócił uwagę, że w kwestii KRS formalnie „nic się nie zmieniło" w prawie, i zastanawiał się, czy w tych sprawach zapadną decyzje o skardze na wyrok sądu odwoławczego.

Krytycznie wypowiedział się także sędzia Jarosław Tekliński, który sugerował, że uchylanie wyroków bywa dla części sędziów po prostu wygodniejsze. „Wygodniej dla niektórych sędziów uchylić wyrok, pod pozorem 'nienależytej obsady sądu'. Nie trzeba czytać akt sprawy, odnosić się merytorycznie do zarzutów apelacji" — napisał. Jak dodał, raz opracowany tekst o rzekomej wadliwości powołania sędziego bywa później wykorzystywany w kolejnych sprawach, a traci na tym obywatel szukający sprawiedliwości.

Mocnych słów użyła sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka. „Dopóki będą sędziowie gotowi walczyć z innymi sędziami kosztem obywateli, dopóty nie będzie praworządności" - oceniła, porównując uchylanie wyroków do działania „mafijnych związków zawodowych".

Najostrzej zabrzmiał komentarz sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej. „Tacy sędziowie nie dorośli do pełnienia urzędu - to anarchiści" - napisała.

W dyskusji nie zabrakło jednak głosu broniącego decyzji Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie. Sędzia Piotr Gąciarek napisał: „Szacunek i uznanie dla sędziów rzeszowskich".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska