Grupa polskich sędziów wzięła dziś udział w toczącej się w Parlamencie Europejskim debacie o reformie sądownictwa w Polsce i poużalała się nad swoim losem Brukseli. Wraz z europosłami PO krytykowali oni zmiany wprowadzone w polskim wymiarze sprawiedliwości.

CZYTAJ WIĘCEJ: „Niezależni” sędziowie poskarżyli się Brukseli

CZYTAJ WIĘCEJ: Co robią sędziowie w europarlamencie? Oficjalnie... nic. Sakiewicz: "Ktoś rżnie głupa"

W podobnym tonie głos zabrali dziś sędziowie z... Niemiec. Niemieckie Stowarzyszenie Sędziów zwróciło się z apelem do państw członkowskich Unii Europejskiej, by te poparły postępowanie Komisji Europejskiej przeciw Polsce, stanowiące jedną z odsłon uruchomienia wobec naszego kraju art.7 Traktatu o UE. 

W wybitnie agresywnym tonie niemieccy sędziowie zaatakowali przeprowadzone przez rząd reformy wymiaru sprawiedliwości. Jak podaje "Deutsche Welle", Deutscher Richterbund w przesłanym oświadczeniu zakomunikowało, że "w Polsce dochodzi do ingerencji w niezależność sądownictwa, a skala i głębia tych działań jest przerażająca”. Sędziowie z Niemiec stwierdzili ponadto, że reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości może rzutować na dalszą współpracę w kwestiach prawnych z Polską w ramach UE. 

We wtorek w Brukseli na spotkaniu ministrów ds. europejskich krajów UE wiceszef Komisji Europejskiej Frans Timmermans zdał sprawę z obecnego stanu postępowania i kontaktów z Polską w sprawie procedury uruchomienia art. 7. Jak mówił po posiedzeniu, Komisja Europejska oczekuje kroków do przodu, konkretnych odpowiedzi z Polski na rekomendacje w sprawie praworządności. Timmermans zaznaczył, że "biała księga" przedstawiona przez władze w Warszawie ich nie zawiera. Dodał, że procedura z art. 7 będzie kontynuowana.