Dla Niemiec nadchodzą decydujące miesiące. Kraj musi wreszcie zdefiniować swoje interesy w Europie. Czy zamierza wkroczyć po wyznaczonej przez Macrona drodze do strefy euro, która będzie się coraz bardziej zazębiała i nieuchronnie stanie się Unią (finansowych) transferów? – piesze autor komentarza, Klaus Geiger.

Autor zastanawia się też „dlaczego Niemcy miałyby podążać śladem francuskiego prezydenta, którego popierają przede wszystkim kraje południowoeuropejskie mające tradycje etatystyczne?”.

"Die Welt" zauważa, że wiele krajów UE nie jest zainteresowanych tym, by "kroczyć wraz z Francuzami drogą prowadzącą do przymusowej wspólnoty budżetowej". Redakcja niemieckiej gazety wymienia tu m.in. Austrię, Holandię, a – jak zaznacza – przede wszystkim Polskę.

Zdaniem autora komentarza "klucz do przyszłości Europy znajduje się nie tylko w Paryżu, lecz także w Warszawie".

O tym, że Francja Macrona znajduje się w fazie przełomu, wiedzą wszyscy. Mniej znany jest fakt, że Polska też znajduje się w okresie zmian – podkreśla Geiger.

"Die Welt" wskazuje, że "nowy rząd Mateusza Morawieckiego prezentuje się bardziej pojednawczo i jest zainteresowany konstruktywną współpracą przy budowie Unii Europejskiej XXI. wieku".