Panika u Obywateli RP. "Nie ma lewicowych mediów, my to zmienimy!" I błagają o pieniądze

Paweł Kasprzak/Obywatele RP / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Lider Obywateli RP, znanych z wywoływania burd na ulicach i prób blokowania miesięcznic smoleńskich, nagrał film, w którym użala się nad tym, że internet zdominowany jest przez prawicowe treści. Zapowiada, że jego ugrupowanie weźmie się za produkowanie własnych materiałów, ale oczywiście do tego potrzebne są pieniądze. W związku z tym prosi Polaków o wpłacanie pieniędzy na "obywatelską telewizję". A chodzi o całkiem pokaźną sumkę...

Obywatele RP biorą się za tworzenie mediów. Paweł Kasprzak wzywa ludzi do pomocy, bo, jak uważa, internet zdominowały prawicowe treści, i trzeba to szybko zmienić.

- Chcemy stworzyć obywatelską telewizję i chcemy ją otworzyć dla wszystkich innych ruchów i organizacji opozycyjnych i chcemy ją również uczynić dostępną dla wszystkich innych mediów

- apeluje lider Obywateli RP w wideo zamieszczonym w internecie.

Nie obyło się oczywiście bez proszenia o wsparcie finansowe. 

- To kosztuje. I w tej sprawie się do Państwa zwracam. Niestety, wymaga to zastrzyku inwestycyjnego. Kwota, której szukamy, to jest 100 tys. zł. na zakup niezbędnego sprzętu

- mówi Kasprzak.

Niedawno o pieniądze apelował także portal OKO.press, który mimo datków od George'a Sorosa ma ogromne problemy.

Naiwnych, którzy wpłacają pieniądze na tego typu akcje, nie brakuje. Mogliśmy się o tym przekonać przy okazji zbiórki na "Stypendium wolności" dla Mateusza Kijowskiego. I o tym przypomina też lider Obywateli RP.

- Liczymy na Waszą ofiarność, bo do tej pory jeszcze się nie rozczarowaliśmy

- zaznacza. 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: youtube.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ruszył proces strażnika KL Stutthof

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Proces Bruna D. - byłego SS-manna, strażnika obozu koncentracyjnego Stutthof - ruszył dziś w Hamburgu. Jak podkreślają niemieckie media, może to być jedna z ostatnich tego rodzaju spraw rozpatrywanych przez niemieckie sądy. 93-letni dziś Bruno D. pełnił służbę wartowniczą w obozie Stutthof, który Niemcy zbudowali niedaleko Gdańska.

W ciągu sześciu lat istnienia więziono w obozie około 120 tys. osób. Liczbę ofiar ocenia się na od 65 tys. do 80 tys. więźniów.

Prokuratorzy zarzucają D. współudział w zabójstwie 5230 osób. Miał on "świadomie popierać okrutne zabijanie zwłaszcza żydowskich więźniów" oraz "był gotów wykonywać rozkazy zabijania".

W pierwszym dniu procesu obrońca byłego SS-manna przypominał, że jego klient latem 1944 roku, w wieku 17 lat, został wcielony do Wehrmachtu, a następnie z powodu niezdolności do służby skierowany do Stutthofu.

"Nie wstąpił do SS dobrowolnie ani nie chciał służyć w obozie koncentracyjnym"

- argumentował adwokat.

Podczas wielokrotnych przesłuchań w ubiegłym roku Bruno D. nie zaprzeczał, że był strażnikiem obozu Stutthof, i współpracował ze śledczymi. Ze względu na stan zdrowia oskarżonego długo nie było wiadomo, czy proces w ogóle się odbędzie. Lekarze wydali jedynie warunkową zgodę. Nie wiadomo, czy zdrowie Bruna D. pozwoli mu doczekać ogłoszenia wyroku.

Niemieckie media podkreślają, że jest to prawdopodobnie jeden z ostatnich tego rodzaju procesów w Niemczech. Jak podała telewizja NDR, obecnie w RFN toczy się około 29 spraw przeciwko osobom oskarżonym o udział w Holokauście.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl