Wojewoda dolnośląska Anna Żabska wydała w sobotę rozporządzenie ws. zakazu korzystania z rzeki Bóbr od zapory Pilchowice do zbiornika Rakowiec. Rzecznik wojewody Tomasz Jankowski przekazał, że rozporządzenie zostało wydane po badaniach jakości wody w Bobrze, na odcinku od zapory w Pilchowicach do zbiornika Rakowice. Zakończono już odławianie martwych ryb - łącznie do utylizacji trafiło 15 ton.
Do wzruszenia osadów dennych, odpowiedzialnych za dramatyczne pogorszenie się jakości wody, doszło wskutek modernizacji zapory w Pilchowicach. Zadanie realizuje Tauron, spółka z udziałem Skarbu Państwa. Mimo, że dramatyczna sytuacja na Bobrze trwa przeszło tydzień, zarząd firmy podjął decyzję o powołaniu Rady Społecznej, zaś jej pierwsze posiedzenie dopiero na 9 lipca.
Jak wyjaśnił w oświadczeniu Tauron, ma to być „platforma do merytorycznej współpracy pomiędzy przedstawicielami samorządów, przedsiębiorców, instytucji oraz lokalnych społeczności”.
„Zadaniem Rady będzie w szczególności identyfikacja i ocena ewentualnych skutków gospodarczych związanych z obecną sytuacją na Bobrze, a także wypracowanie zasad współpracy oraz rekomendacji działań wspierających rozwój regionu"
- przekazał.
Tymczasem sytuacja ulega pogorszeniu każdej minuty. Nawał skażonej wody wciąż się przemieszcza. Dziennikarz Republiki Janusz Życzkowski pokazał, jak Bóbr na wysokości Jeziora Rakowickiego.
Skażony Bóbr wpływa do jeziora Rakowickiego niedaleko Lwówka Śląskiego @RepublikaTV pic.twitter.com/zkVQNL968s
— Janusz Życzkowski (@zyczkowski) July 5, 2026