MON odpowiada na manipulacje medialne. Jak naprawdę było z kartami płatniczymi w resorcie

/ flickr.com/Hloom/creativecommons.org/licenses/by/2.0/

  

Ministerstwo Obrony Narodowej wydało dziś oświadczenie dotyczące kart płatniczych. Resort wyjaśnił, że kwoty - przedstawione w odpowiedzi na poselskie zapytanie Piotra Misiły - dotyczyły całych sił zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa.

Komunikat MON wiąże się z odpowiedzią na zapytanie dotyczące wydatków dokonywanych z użyciem kart płatniczych i kredytowych przez przedstawicieli Ministerstwa Obrony Narodowej. Piotr Misiło z Nowoczesnej próbował zdyskredytować Antoniego Macierewicza, zarzucając byłemu ministrowi wydawanie "milionów złotych" z "setek kart kredytowych".

Tymczasem resort w komunikacie wyraźnie zaznaczył, że łączna liczba kart i podane kwoty dotyczą całych sił zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa.

Zaznaczamy, że łączna liczba kart oraz kwota wydatkowana w latach 2016-2017, która została podana w odpowiedzi na zapytanie Pana posła Piotra Misiło, dotyczyła całych sił zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa. Nie były to też środki przeznaczone na wydatki reprezentacyjne, jak twierdzą posłowie opozycji. Były to karty wykorzystywane do funkcjonowania jednostek wojskowych i ponad 100 ataszatów obrony funkcjonujących poza granicami państwa.

Jak podkreślono - „w Ministerstwie Obrony Narodowej wszelkie kwestie związane z korzystaniem z kart kredytowych i rozliczaniem transakcji regulują odpowiednie przepisy”.

Poinformowano również, że decyzją ministra Mariusza Błaszczaka ograniczono o ponad połowę liczbę kart płatniczych przeznaczonych do dyspozycji pracowników urzędu – czytamy w oświadczeniu w sprawie wydatków z kart kredytowych i płatniczych.

Obecnie w Ministerstwie Obrony Narodowej pozwolenie na używanie kart posiada 12 osób. Otrzymały je osoby odpowiedzialne za organizację wyjazdów zagranicznych ministrów oraz oficjalnych delegacji, a także pracownicy zajmujący się drobnymi zakupami interwencyjnymi związanymi np. z technicznymi awariami w budynku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejne przedterminowe wybory w Izraelu?

/ Zachi Evenor CC BY 2.0

  

Do północy jutro szef centrolewicowego sojuszu Benny Gantz ma czas na przedstawienie prezydentowi Izraela skład rządu koalicyjnego. Jeśli mu się to nie uda, perspektywa trzecich wyborów do Knesetu w ciągu niespełna roku wydaje się bardzo prawdopodobna.

Tuż przed upływem terminu uważany za tzw. kingmakera Awigdor Lieberman, lider świeckiej partii nacjonalistycznej Nasz Dom Izrael (Israel Beitenu), która we wrześniowych wyborach zdobyła osiem miejsc w Knesecie, oświadczył, że nie poprze ani lidera koalicji Niebiesko-Białych Gantza, ani lidera prawicowego Likudu premiera Benjamina Netanjahu.

"W obecnej sytuacji jesteśmy na drodze do rozpisania nowych wyborów"

- powiedział Lieberman na konferencji prasowej w Jerozolimie.

Jego deklaracja była - jak wskazuje agencja Associated Press - "szeroko oczekiwana".

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin powierzył 23 października Gantzowi, byłemu szefowi sztabu generalnego izraelskie armii, misję utworzenia rządu, aby wyjść z długiego impasu politycznego.

Wybory z 17 września wygrał sojusz Niebiesko-Białych, zdobywając 33 mandaty w 120-miejscowym Knesecie, a Likud wywalczył 32 mandaty. W historii Izraela jeszcze żadna partia nie uzyskała w wyborach takiej większości, żeby samodzielnie móc stworzyć rząd, dlatego rządy koalicyjne są w tym kraju normą. Ale po ostatnich wyborach ani Niebiesko-Biali, ani Likud, ze swoimi tradycyjnymi i potencjalnymi sojusznikami, nie byli w stanie zebrać większości 61 mandatów do utworzenia koalicji większościowej.

Jedną z opcji Gantza było uzyskanie poparcia partii Liebermana w celu utworzenia centrowo-lewicowej koalicji mniejszościowej wspieranej z zewnątrz przez partie arabskie.

Ale Lieberman oświadczył, że odmawia sformowania takiego mniejszościowego rządu. Obwinił także Netanjahu o to, że nie porzucił swoich sojuszników z ultraortodoksyjnych partii żydowskich w celu utworzenia szerokiej koalicji, czyli rządu jedności narodowej.

"Odmawiam poparcia rządu mniejszościowego (Gantza, wspieranego przez partie arabskie) czy wąskiej koalicji (Netanjahu i jego prawicowo-religijnego bloku)"

- zadeklarował Lieberman.

"Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby doszło do utworzenia rządu jedności (...). Jeśli zostaniemy wciągnięci w wybory, będzie to spowodowane brakiem przywództwa"

- skomentował Lieberman, odnosząc się do Netanjahu i Gantza.

Szef Israel Beitenu prowadził swoją ostatnią kampanię wyborczą przeciwko ultraortodoksyjnym partiom żydowskim, a w przeszłości zaostrzył retorykę wymierzoną w partie arabskie.

Przed Gantzem jego główny rywal Netanjahu nie zdołał zebrać koalicji większościowej po drugich w tym roku przedterminowych wyborach. Zadanie to nie udało mu się również po pierwszych takich wyborach w kwietniu - po upływie terminu na sformowanie rządu parlament został zmuszony do samorozwiązania.

AP wskazuje, że po raz kolejny w tym roku Izrael nie jest bliżej przełomu ze względu na polityczny paraliż.

Gantzowi, który dostał od Riwlina 28 dni na sformowanie rządu, do północy pozostało już niewiele czasu i - jak zauważają media - prawie na pewno mu się to nie uda. W takiej sytuacji - jak wskazuje AP - kraj wkracza w ostatni 21-dniowy okres, w którym kolejny kandydat na premiera może przedstawić większość koalicyjną. Prezydent tym razem poprosi parlament o wyznaczenie kandydata do sformowania rządu. Jeśli starania te nie powiodą się, w Izraelu powinny odbyć się kolejne wybory parlamentarne, trzecie w ciągu mniej niż roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl