List do dyrektora Wydawnictwa „Editions Spotkania” wystosowali znani dziennikarze i historycy: dr hab. Sławomir Cenckiewicz , dr Witold Bagieński , Piotr Woyciechowski, Piotr Nisztor, Wojciech Dudziński , Maciej Marosz  oraz Cezary Gmyz.

„Traktując „Editions Spotkania” za oficynę posiadającą szczególną renomę i wyjątkową pozycję na emigracyjnym i krajowym rynku wydawniczym ze względu na wieloletnie odkrywanie zbrodniczej działalności ludzi systemu komunistycznego, pragniemy wyrazić swoje daleko idące zaniepokojenie ujawnionymi w ostatnim czasie informacjami na temat podjęcia przez Pana współpracy gospodarczej z wysokimi rangą funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa oraz ich agentami. ” - czytamy w liście.

 
CZYTAJ WIĘCEJ: „Wyrażamy zaniepokojenie”. Znani dziennikarze i historycy w liście otwartym do Piotra Jeglińskiego
 
 
Na list odpowiedział już Piotr Jegliński. Poniżej pełna treść dokumentu:

Warszawa, dnia 8 lutego 2018 roku

                            Sz. P. dr hab. Sławomir Cenckiewicz
                            Członek Kolegium IPN
                            (do rąk własnych)

Dotyczy listu otwartego z dnia 6 lutego 2018 r.
m.in. podpisanego przez dr. hab. Sławomira Cenckiewicza,
dr. Witolda Bagieńskiego, Piotra Woyciechowskiego

Ja, niżej podpisany Piotr Jegliński - wydawca książek, których m.in. Panowie są autorami, wyrażam swoje zdumienie, wywołane lekturą Panów listu otwartego.

Po pierwsze fakty, które tak Panów bulwersują, dotyczą mojej działalności wydawniczej z lat dziewięćdziesiątych XX w., a więc początku III RP, tzw. wolnej Polski – wtedy jeszcze nikt nie wiedział, jaką rolę w przemianach gospodarczych odgrywają funkcjonariusze reżimowi. Nie wiedział tego nawet badacz archiwów MSW Sławomir Cenckiewicz. Natomiast, powoływanie się przez niego, cieszącego się dużym autorytetem w sprawach naszych dziejów najnowszych, członka kolegium IPN, na informacje znalezione w Internecie – nie przystoi powadze rzetelnego badacza. Czyżby Pan prof. Cenckiewicz nie miał nieograniczonego dostępu do materiałów źródłowych?

Mimo, że przed opublikowaniem swego listu Panowie nie zechcieli ze mną porozmawiać nt. moich przedsięwzięć gospodarczych, jakie podjąłem po powrocie do kraju w 1992 r., to chcę Panom przypomnieć, że o wymienionych przez nich funkcjonariuszach - mówiłem im wielokrotnie podczas pracy nad książką „Konfidenci”.

Po drugie – powinienem uważać za uwłaczające Panów inteligencji stwierdzenie, że wydanie przeze mnie pozycji „Konfidenci są wśród nas” Michała Grockiego i „Lewy czerwcowy” Piotra Semki i Jacka Kurskiego w 1992 r. przyczyniły się do represji wobec liderów prawicowych ugrupowań ze strony prokuratury i tajnych służb III RP, tzw. wolnej Polski. Powinienem tak uważać – chyba, że ta narracja jest elementem operacji obliczonej na skłócenie i rozbicie dzisiejszych środowisk prawicowych. Jest to działanie wpisujące się w dyskredytowanie całego szeregu osób z tego środowiska: Antoniego Macierewicza, Mirosława Chojeckiego i in.

Na koniec przypominam Panom, że kontrakty biznesowe, a za taki należy uważać umowę autora z wydawcą, nie mogą być przedmiotem listów otwartych, bo w kwestiach spornych miejscem odpowiednim jest sąd, o czym stanowi jeden z punktów podpisanej przez Panów umowy. A tymczasem wydawnictwo nie otrzymało żadnego pozwu Państwa Autorów.

Byłem ścigany listem gończym - wydanym przez prokuraturę wojskową PRL. Na jego podstawie zostałem zatrzymany w 1999 r. przez organy III RP, tzw. wolnej Polski. Sprawa została umorzona w 2000 r. Odnoszę wrażenie, że oto dziś jestem ścigany kolejnym listem…


Piotr Jegliński
wydawca
Działacz opozycji demokratycznej 1970-1990