Jeżeli my nie staniemy na wysokości zadania, jeśli nie będziemy bronić prawdy historycznej, to możemy na tym wiele stracić. Ważne jest to, żeby to działanie obywatelskie było, żebyśmy działali na własną rękę, nie tylko czekali na to, czy rząd, czy korpus dyplomatyczny coś zrobi

– powiedział na antenie TVP Info Stefan Tompson, twórca anglojęzycznego filmu ukazującego prawdę o Holokauście. To m.in. linki do tego materiału znalazły się w lawinie mejli, którymi zalani zostali europejscy politycy, dziennikarze oraz organizacje zajmujące się prowadzeniem badań historycznych.

Akcję wysyłania listów zainicjował portal ­Niezależna.pl.

Od piątku na łamach serwisu publikowane są adresy mejlowe zagranicznych redakcji, polityków oraz instytucji, na które można kierować wiadomości. W nich natomiast powinny się znaleźć cztery rzeczy: odnośnik do filmu Stefana Tompsona, orędzie premiera Mateusza Morawieckiego, link do serwisu German ­Death Camps uruchomionego przez Polskie Radio, a także anglojęzyczna analiza prawna art. 55a znowelizowanej ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Organizatorzy kampanii podkreślają, że film Brytyjczyka o polskich korzeniach został ocenzurowany w części Europy Zachodniej i w Izraelu, dlatego tak ważne jest, abyśmy po raz kolejny pokazali, że potrafimy się jednoczyć w ważnych dla naszego kraju sprawach. Jednak pamiętajmy, aby walcząc o dobre imię i szacunek dla polskiej historii, nie używać prowokacyjnych oraz drażliwych treści, które mogą być pretekstem do kolejnych ataków. Nasze środowisko apeluje również, aby wszyscy chętni sami również wyszukiwali adresy zagranicznych publicystów, redakcji lub instytucji, do których powinien trafić polski apel. Jednocześnie prosimy o wstrzymanie wysyłania wiadomości do eurodeputowanych do czasu głosowania nad odwołaniem Ryszarda Czarneckiego z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Warto zaznaczyć, że naszą kampanię poparli m.in. wiceminister kultury Jarosław Sellin, wiceszef MSZ-etu Marek Magierowski, senator Stanisław Gogacz, poseł Antoni Macierewicz, marszałek Senatu Stanisław Karczewski i wielu innych polityków.

Co ciekawe, skala akcji „Stań w obronie Polski” znowu zadziwiła zachodnie media. „Europarlamentarzyści zostali uderzeni drugą polską kampanią mejlową” – pisze w tytule znana europejska gazeta internetowa EUobserver, a akcję zainicjowaną przez nasze środowisko nazywa „bombami”. Redakcja podkreśla, że to już druga kampania zrealizowana w ten sposób, że na konta mejlowe eurodeputowanych przychodzą setki wiadomości od prywatnych osób.

Tym razem chodzi o nowe prawo dotyczące mówienia o Holokauście

– zaznacza brukselska gazeta.

Cały tekst w dzisiejszej "GPC"