Były prezydent Tarnowa nie chce do więzienia. Złożył wniosek o odroczenie kary

/ pixabay.com

  

Sąd Rejonowy w Brzesku 7 lutego rozpozna wniosek byłego prezydenta Tarnowa Ryszarda Ścigały o odroczenie wykonania kary trzech lat bezwzględnego pozbawienia wolności – poinformowała sędzia Bożena Waresiak z SR w Brzesku.

Skazany na 3 lata więzienia za przyjęcie 70 tys. zł łapówki były prezydent Tarnowa Ryszard Ścigała, we wniosku o odroczenie wykonania kary, wskazuje na konieczność sprawowania opieki nad osobami mu najbliższymi, które mają bardzo zły stan zdrowia. Dlatego – jak argumentuje - jego obecność w domu jest konieczna.

Ryszard Ścigała w listopadzie ub.r. został prawomocnie skazany na trzy lata bezwzględnego pozbawienia wolności za przyjęcie 70 tys. zł łapówki od firmy Strabag. Ponadto sąd ukarał byłego prezydenta grzywną w wysokości 12,5 tys. oraz zakazał mu na 8 lat zajmowania stanowisk kierowniczych w instytucjach publicznych. Były prezydent straci także mandat w Radzie Miasta Tarnowa.

Na poczet kary prezydentowi zostanie zaliczony pobyt w areszcie w Krakowie przy Montelupich, w którym spędził sześć miesięcy po zatrzymaniu przez ABW w 2013 roku.

Z podobnymi wnioskami o odroczenie wykonania kary wystąpili w Krakowie dwaj skazani za korupcję samorządowcy. Jednym z nich jest skazany w październiku u.br. na karę trzech lat więzienia były członek Zarządu Miasta Krakowa i były poseł PO Tomasz S., którego sąd uznał winnym tego, że w zamian za korzyść majątkową w wysokości 120 tys. zł podjął się w 1999 r. doprowadzenia do skorzystania przez Gminę Miasta Krakowa z prawa pierwokupu działek na Woli Justowskiej.

Drugim – jest były wojewoda małopolski, a w 1999 r. radny i członek komisji mienia i rozwoju gospodarczego Rady Miasta Krakowa Jerzy A., skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności za to, że przyjął 200 tys. zł korzyści majątkowej za pośrednictwo w doprowadzeniu do skorzystania przez Gminę Miasta Krakowa z prawa do pierwokupu działek.

W listopadzie ich obrońcy złożyli wnioski o odroczenia wykonania kar z uwagi na ich stan zdrowia. Sąd powołał biegłych lekarzy, którzy wydadzą opinie w tej sprawie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kilkadziesiąt tysięcy ludzi wyległo na ulice Barcelony. Żądają uwolnienia więźniów politycznych

Zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Pedro Cambra/CC BY-SA 2.0

  

Kilkadziesiąt tysięcy Katalończyków wzięło udział w Barcelonie w dzisiejszym proteście przeciwko rozpoczętemu we wtorek procesowi separatystów. Dwunastu polityków z regionu sądzonych jest przed hiszpańskim Sądem Najwyższym w Madrycie.

Manifestanci, wśród których byli m.in. premier Katalonii Quim Torra oraz przewodniczący regionalnego parlamentu Roger Torrent, apelowali do władz Hiszpanii o zwolnienie więźniów politycznych, a także o możliwość zorganizowania referendum niepodległościowego w regionie.

Na transparentach, z którymi przybyli manifestanci, widniały hasła: “Prawo do samostanowienia”, “Sądzicie nas wszystkich”, “Wolność dla więźniów politycznych” oraz “Chcemy nasz rząd na wolności”.

Większość uczestników protestu przybyło na manifestację z flagami Katalonii oraz z żółtymi wstążkami, symbolem solidarności z osadzonymi w więzieniach separatystycznymi politykami.

Dzisiejsza manifestacja jest drugim protestem mieszkańców Katalonii przeciw procesowi separatystycznych polityków. We wtorek, czyli w dniu rozpoczęcia procesu przed Sądem Najwyższym w Madrycie, kilkadziesiąt tysięcy osób wyszło na ulice największych miast regionu.

Wśród sądzonych w Madrycie są: przewodnicząca katalońskiego parlamentu Carme Forcadell, szefowie katalońskich organizacji separatystycznych Jordi Sanchez i Jordi Cuixart i dziewięcioro członków byłego autonomicznego rządu - Oriol Junqueras, Raul Romeva, Jordi Turull, Josep Rull, Joaquin Forn, Dolors Bassa, Santi Vila, Meritxell Borras oraz Carles Mundo. Troje ostatnich pozostaje na wolności.

Stawiane oskarżonym zarzuty dotyczą rebelii, buntu, nieposłuszeństwa oraz malwersacji środków publicznych w związku z organizacją plebiscytu niepodległościowego z 1 października 2017 r. Najwyższą karę może otrzymać były wicepremier regionu Oriol Junqueras, któremu grozi do 27 lat więzienia.

Hiszpańskie media, powołując się na brytyjski portal “Bellingcat”, poinformowały, że w konflikt kataloński mogła być zaangażowana Rosja. Wskazały na obecność w tym regionie Hiszpanii agenta rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU posługującego się fałszywą tożsamością Siergieja Fiedotowa. Miał on przebywać w Katalonii na przełomie września i października 2017 roku, a więc w czasie organizacji nielegalnego plebiscytu.

Bazujący na informacjach “Bellingcat” madrycki dziennik “El Espanol” napisał dzisiaj, że agent używający personaliów Fiedotowa jest podejrzany o udział w próbie otrucia byłego rosyjskiego agenta Sergieja Skripala i jego córki w 2018 roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl