Pod czerwonymi sztandarami wyszli w obronie aborcji. Nie zabrakło starych „znajomych”

Czerwone sztandary, przedstawiciele SLD i partii Razem – wszystko to pojawiło się dziś podczas protestu środowisk lewackich pod hasłem „Czarna Środa” w Warszawie. „Lenin ciągle żywy” – ocenili internauci, którzy wśród zwolenników aborcji zauważyli więcej absurdów a nawet starych „znajomych”.

Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Dziś m.in. w Warszawie odbył się protest zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci.

Polityków opozycji i partii rządzącej protestujący oskarżyli o to, że Sejm w ubiegłym tygodniu odrzucił w pierwszym czytaniu obywatelski projekt „Ratujmy Kobiety 2017” liberalizujący przepisy dotyczące aborcji, a do dalszych prac w komisji skierował projekt Komitetu #ZatrzymajAborcję, zaostrzający obowiązujące prawo.

CZYTAJ WIĘCEJ: Platforma narobiła sobie bigosu. Jej „zwolennicy” protestowali dziś przed siedzibą opozycji

Uczestnicy marszu trzymali transparenty z hasłami: „Zrobimy sobie lepsze prawo. Kobiety do polityki”, „Piekło kobiet trwa”, „Sejm nienawiści”. Skandowali m.in. hasła: „myślę, czuję decyduję”, „wasza ustawa nas zabija”, „to nie kompromis, to kompromitacja”, „wasza wiara, od nas wara”.

Po kilku godzinach w sieci pojawiły się zdjęcia z „czarnych protestów” w Warszawie i innych miastach, które doczekały się komentarzy internautów.

Zwrócono uwagę m.in. na czerwony sztandary protestujących.

Oceniono frekwencję.

W opinii samych protestujących były ich „niekończące się tłumy”...

Przyjrzano się wiekowi i płci zwolenników aborcji.

Aż wreszcie wyłapano „starych znajomych”.

 

 



Źródło: PAP, niezalena.pl

 

#Andrzejek #aborcja #czarna środa #Warszawa #komunizm #czarny protest

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo