Jak informowaliśmy 1 stycznia „wczoraj na warszawskiej Pradze-Północ zostało zaatakowane przez wandali biuro poselskie Pawła Lisieckiego oraz eurodeputowanego prof. Zdzisława Krasnodębskiego. Zamki zaklejono nieznaną substancją i trzeba było je nawiercić. Ataku dokonano również na biuro poselskie Łukasza Schreibera i Kosmy Złotowskiego – w Nakle nad Notecią. Wcześniej już raz zaatakowano biuro posła – w Bydgoszczy – pisaliśmy w Nowy Rok.

Przypomnijmy, że w listopadzie zerwano i zniszczono tablicę biura poselskiego Kosmy Złotowskiego – eurodeputowanego PiS oraz posła Łukasza Schreibera z tej samej partii.

Biuro posłów w Nakle nad Notecią – niebieską farbą pomalowano drzwi. Napisano też: „Macie krew na rękach. Piotr Szczęsny zginął przez was!".

Nowy Rok, ale niestety stare praktyki sympatyków totalnej opozycji. Kolejne już biuro poselskie Posła do PE Kosma Złotowskiego i moje zaatakowane

– napisał wówczas na Twitterze poseł Łukasz Schreiber.

Dziś podano, że Policja zatrzymała w tej sprawie dwie osoby. 34-latek i jego 35-letnia żona już usłyszeli zarzuty zniesławienia. Dziś mają zostać przesłuchani przez prokuratora w Nakle.

Jak podał reporter RMF FM, zatrzymani mieli powiedzieć policjantom, że są „zdeklarowanymi przeciwnikami partii rządzącej”.

Zatrzymane małżeństwo nie było wcześniej karane.

Nad ustaleniem sprawców tego czynu pracowali wspólnie policjanci z Nakła n. Notecią i Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Wczoraj policjanci ustalili osoby podejrzewane o dokonanie przestępstwa. Małżeństwo zostało zatrzymane około 18.30 w swoim miejscu zamieszkania, w Nakle n. Notecią. Oboje usłyszeli zarzut zniesławienia mogącego narazić na utratę zaufania

- poinformowała dziś rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji podisp. Monika Chlebicz.

Poseł Schreiber podziękował policjantom.

Gratulacje dla Polskiej Policji za tak szybkie działanie ws. odnalezienia wandali, którzy zdewastowali biuro poselskie PiS w Nakle. Może to będzie przestroga

– napisał.
Zaprosił również na godzinę 12 na konferencję prasową w Bydgoszczy w biurze przy Wełnianym Rynku 11/7.

 


 

Małżeństwo przyznało się do namalowania napisów na drzwiach. Wcześniej bawili się w pobliskim klubie i tam mieli znaleźć pojemnik z farbą w aerozolu, której użyli. Wyjaśnili też, że wcześniej nie planowali tego, a wszystko wyszło spontanicznie.

Podejrzani zostaną przesłuchani przez prokuratora, który rozpatrzy wniosek złożony przez policjantów o zastosowanie wobec podejrzanych policyjnego dozoru.

Policjanci we wtorek przekazali zebrane wówczas materiały w sprawie do oceny prokuratora, czy nie doszło w tym przypadku do przestępstwa. Prokurator ocenił, że czyn wyczerpuje znamiona przestępstwa i objął sprawę ściganiem z urzędu.

Art. 212 par. 1 przewiduje, że "kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności".