Dwaj senatorowie Platformy Obywatelskiej – Andrzej Misiołek i Leszek Piechota – opuścili szeregi partii Grzegorza Schetyny i dołączyli do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Na antenie Telewizji Republika opowiedzieli o motywach swojej decyzji. 

W sierpniu tego roku w niemieckiej prasie ukazał się wywiad z jednym z posłów Platformy Obywatelskiej, z wiceprzewodniczącym Borysem Budką. W tym wywiadzie nawoływał do tego, żeby zastosować wobec Polski sankcje. Zwróciliśmy się z apelem, żeby to sprostować, bo poseł Budka mówił wyraźnie, że wywiad został źle przetłumaczony. Do dnia dzisiejszego w niemieckiej gazecie sprostowania nie ma. W związku z tym wystosowaliśmy oświadczenie odcinając się od jego słów, dając wyraz naszej postawy w stosunku do Polski, do tego co ślubowaliśmy jako senatorowie, że będziemy strzec suwerenności i dobra naszego kraju 
– opowiadał senator Andrzej Misiołek.

Liczyliśmy, że władze partii zajmą wyraźne stanowisko w kwestii sugerowania restrykcji wobec naszego kraju. Zrobiliśmy kwerendę, czy w wypadku jakichkolwiek rezolucji jacyś europosłowie występowali przeciwko swojemu krajowi. Okazało się, że nie było takich przypadków, a europosłowie albo się wstrzymują, albo głosują przeciw 
– dodawał Leszek Piechota.

We wczorajszym oświadczeniu zwróciliśmy uwagę, że brak reakcji pokazuje, że jest przyzwolenie na tego typu zachowania. Zwracaliśmy uwagę, że tego typu zachowanie jest wysoce niestosowne, że partia polityczna, największa partia opozycyjna, nie może pozwolić sobie na to, żeby odwoływać się do obcych sił w celu uprawiania walki politycznej wewnątrz kraju. Musi być opozycja, muszą być różne wizje, możemy się nawet brutalnie spierać, ale wewnątrz, nie możemy posiłkować się kimś z zewnątrz 
– wyjaśniał senator Misiołek.

Obydwaj politycy tłumaczyli również, dlaczego – ich zdaniem – PO tak szybko traci poparcie w sondażach. 

Myślę, że na zjazd sondażowy ma wpływ wiele czynników. Platforma odeszła od swoich źródeł programowych, gdy przyjmowaliśmy się do partii w latach 2005-2006 to była taka niebieska książeczka, gdzie były wizje programowe. Tam było „3 x 15”, obniżenie podatków, ale było też postawienie na kwestie konserwatywno-liberalne. Odejście i osłabienie się w sondażach PO to skręt w lewo, to taki „lewacki kierunek”, który nigdy nie był związany z programem partii. To tutaj widziałbym przyczyny spadających sondaży. Środowisko wspierające PO zasiliło PiS, może to wynikać z tego, że program jest realizowany konsekwentnie. Program przedstawiony przez premiera Morawieckiego pokazuje szerszą perspektywę, długofalowy rozwój 
– mówił Piechota.

Proszę zwrócić uwagę, że w PO w minionej kadencji i jeszcze w tej wcześniejszej, była silna grupa konserwatywna, której przewodniczył dzisiejszy wicepremier Gowin. Ta grupa zmniejszała się, aż uległa anihilacji. Być może jesteśmy „ostatnimi Mohikaninami” środowisk konserwatywnych w Platformie Obywatelskiej 
– podsumował Andrzej Misiołek.