Ceniony na festiwalowej mapie Polski Off Festival Artura Rojka "zaszczyciła" w tym roku swoją obecnością młoda polska wokalistka o jakże wymownym pseudonimie artystycznym "Siksa". Performerka zaprezentowała dziwaczny show, w którym wiła się na scenie i wśród publiczności, wypluwając do mikrofonu coś w rodzaju strumienia świadomości, w którym dominowały feministyczne hasła, kpiny z Polski i Polaków, Kościoła i Żołnierzy Wyklętych.

Podczas swojego "show" dziewczyna wdała  się nawet w pyskówkę z jednym z mężczyzn z publiczności. Zniesmaczonych reakcji było więcej: "Tragedia", "Upadek OFF-u" - komentowali performance Siksy fani festiwalu. 

Oglądając filmik z występu wokalistki, trudno im się dziwić, zwłaszcza że to, co zaserwowała w Katowicach Siksa jest nie tylko obelgą dla Polaków, ale i podstaw muzycznej harmonii... Sami posłuchajcie: