List odczytał na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej pełnomocnik części rodzin ofiar, mec. Bartosz Kownacki.
Wojciech Seweryn był obywatelem USA. Na krótko przed katastrofą, w Chicago stanął pomnik jego autorstwa, upamiętniający zbrodnię katyńską.
"Wierzę, ze również Pan, Panie Prezydencie pragnie wyjaśnienia tej tragedii. Wierzę więc, że taka komisja powstanie, bowiem wie Pan dobrze, że jest to jedyna szansa na wyjaśnienie tego, co się stało" - napisała do prezydenta Obamy córka Seweryna.
W liście Anna Wójtowicz podkreśliła, że w dalszym ciągu nie powstał bezstronny raport ws. przyczyn katastrofy. "Niektóre rodziny nie mogą być nawet pewne, że pochowały swoich bliskich. Mamy prawo przypuszczać, że rosyjska dokumentacja została sfałszowana. Przy sekcjach zwłok nie było polskich prokuratorów ani polskich lekarzy. Poważne zastrzeżenia budziła też postawa pracowników ambasady USA" - zaznaczyła.
Córka Wojciecha Seweryna dodaje, że piloci Tu-154M na wysokości 100 metrów nad ziemią mieli świadomość, "że są w pułapce i próbowali z niej uciec".
"Dokładne dane na ten temat odczytali z twardego dysku komputera pokładowego specjaliści Uniwersal Avionics Systems Corporation z Redmond w USA. Ich raport znajduje się w National Taransportation Safety Board. Ale tych danych nie uwzględniono w rosyjskim stanowisku, jedynym jakie zna opinia międzynarodowa" - napisała.
Obecni na posiedzeniu zespołu smoleńskiego przedstawiciele części rodzin ofiar katastrofy mówili o nieprawidłowościach związanych z dokumentacją medyczną ich bliskich, która dotarła do Polski z Rosji.
Małgorzata Wassermann, córka posła PiS Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem, nazwała dokumenty, które do niej dotarły, "kilkunastoma kartkami papieru, na których od samego początku do końca napisana jest nieprawda"
Przypomniała, że jej ojciec pod koniec lat 80. miał wyciętą część organów wewnętrznych. "Ten fakt umknął stronie rosyjskiej. Udało mi się, mam nadzieję, przekonać prokuraturę, że wartość materiału dowodowego, który przychodzi z Rosji, jest znikoma" - dodała.
Matka zmarłego w katastrofie smoleńskiej posła PiS Przemysława Gosiewskiego poinformowała dziennikarzy, że poprosi wdowę po gen. Andrzeju Błasiku, aby przekazała w jej imieniu specjalny list prezydentowi Barackowi Obamie.
"Uważam, że prezydent Stanów Zjednoczonych może nam pomóc w przeprowadzeniu międzynarodowego śledztwa, które wyjaśni tę katastrofę i o to proszę w liście" - podkreśliła. Dodała, że podobne pismo zostało już złożone w ambasadzie amerykańskiej w Warszawie. "Jeżeli to nie przyniesie skutku, wyślę list do Białego Domu" - zapowiedziała.
Ostatnim punktem dwudniowej wizyty w Polsce prezydenta USA ma być sobotnie spotkanie w Katedrze Polowej Wojska Polskiego z przedstawicielami rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. W spotkaniu weźmie udział m.in. wdowa po gen. Błasiku Ewa Błasik.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Portal Niezależna.pl poniżej publikuje w całości list Anny Wójtowicz
Szanowny Panie Prezydencie,
Witam Pana na polskiej ziemi z radością i nadzieją,
Witam jako Polka i obywatelka Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Ale przede wszystkim witam Pana jako córka Wojciecha Seweryna, obywatela USA poległego wraz z Prezydentem RP i 94 innymi wybitnymi Polakami w katastrofie polskiego Air Force One nad Smoleńskiem w dniu 10 kwietnia 2010 r.
Mój ojciec był rzeźbiarzem. Na krótko przed tragicznym lotem do Smoleńska pomnik jego autorstwa upamiętniający zbrodnię katyńską stanął na największym cmentarzu w Chicago. Kopię tego pomnika wiózł z sobą 10 kwietnia.
Przede wszystkim jednak wiózł myśli i uczucia milionów Amerykanów pochodzenia polskiego, dzięki wysiłkowi których Komisja Kongresu USA w 1954 r. udowodniła sowiecką odpowiedzialność za ludobójstwo katyńskie. W 70. rocznicę tej zbrodni mojego ojca i całą delegację spotkała śmierć równie okrutna i niesprawiedliwa.
Panie Prezydencie,
ponieważ nie będziemy mogli spotkać się osobiście, więc proszę by wysłuchał Pan mojego głosu, obywatelki Stanów Zjednoczonych, osoby która wraz z całą rodziną głosowała na Pana w ostatnich wyborach prezydenckich.
Od katastrofy minął ponad rok, a w dalszym ciągu nie opublikowano bezstronnego raportu wyjaśniającego tragedię smoleńską. Niektóre rodziny nie mogą nawet być pewne czy pochowały swoich bliskich. Mamy prawo przypuszczać, że rosyjska dokumentacja została sfałszowana. Przy sekcjach zwłok nie było polskich prokuratorów ani polskich lekarzy. Poważne zastrzeżenia budziła też postawa pracowników ambasady USA.
Wszystkie kluczowe dowody przetrzymywane są w Rosji i polscy specjaliści nie mogli ich zbadać, a przekazywane im kopie czarnych skrzynek były przez Rosjan fałszowane. Rosjanie dyktują Polsce i światu swoją, fałszywą wersję wydarzeń.
Dzięki pracy części rodzin, mediów, niezależnego Zespołu Parlamentarnego i niektórych pełnomocników, mamy prawo podejrzewać, że piloci do ostatnich chwil byli wprowadzani w błąd przez rosyjskich kontrolerów lotu z wieży w Smoleńsku. Wiemy też, że gdy na wysokości 100 m nad ziemią uświadomili sobie, że są w pułapce, i próbowali z niej uciec.
Dokładne dane na ten temat odczytali z twardego dysku komputera pokładowego specjaliści Uniwersal Avionics Systems Corporation z Redmond w USA. Ich raport znajduje się w National Transportation Safety Board. Ale tych danych nie uwzględniono w rosyjskim stanowisku, jedynym jakie zna opinia międzynarodowa.
Dlatego wraz z innymi rodzinami poległych zwróciliśmy się o powołanie przez Kongres USA niezależnej Komisji wyjaśniającej przyczyny smoleńskiej tragedii. 350 tysięcy podpisów popierających nasze stanowisko, w tym 50 tysięcy podpisów obywateli USA złożyli na ręce obecnej Przewodniczącej Komisji Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów Pani Ileany Ros-Lehtinen była Minister Spraw Zagranicznych RP Anna Fotyga, były Wiceminister Obrony Narodowej i przewodniczący Zespołu Parlamentarnego Antoni Macierewicz oraz Paweł Kurtyka, syn poległego w Smoleńsku Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej.
Wierzę, że również Pan, Panie Prezydencie pragnie wyjaśnienia tej tragedii. Wierzę więc, że taka Komisja powstanie, bowiem wie Pan dobrze, że jest to jedyna szansa na wyjaśnienie tego co się stało!
Niech Bóg Pana błogosławi. Niech Bóg błogosławi Amerykę i Polskę.
Anna Wójtowicz, Chicago