Na dzisiejszym proteście w rzekomej obronie sądów pojawił się również redaktor naczelny "Gazety Wyborczej". Adam Michnik usłyszał od dziennikarza TVP pytanie o swojego przyrodniego brata Stefana - w końcu sędziego. Stalinowskiego zbrodniarza. Michnik się wściekł.

Pytanie o sędziego Stefana Michnika, który za sądowe zbrodnie nigdy nie poniósł kary, było dość oczywiste podczas demonstracji w obronie sądów.

A że na proteście był również Adam Michnik, to reporter TVP Info zadał je redaktorowi naczelnemu "Gazety Wyborczej". Od dawna nerwowo reaguje na wspomnienie krewnego, ale dzisiaj swoim zachowaniem przekroczył wszelkie granice.

OBEJRZYJ WIDEO - UWAGA! PADA SŁOWO WULGARNE



Autorem nagrania jest Ziemowit Kossakowski