44 wnioski o ukaranie w związku z wykroczeniami skieruje do sądu policja po wczorajszych manifestacjach - poinformował dziś rzecznik komendanta stołecznego policji podkom. Sylwester Marczak. Przypomnijmy: kontrmanifestanci spod znaku Obywateli RP i KOD m.in. zaatakowali dziennikarza TVP Info i „Gazety Polskiej” Michała Rachonia.

W naszej ocenie, biorąc pod uwagę, że nie mamy odnotowane, żeby komuś coś poważnego się stało, poniedziałkowe manifestacje przebiegły spokojnie - powiedział Marczak.

Jak podał, w trakcie poniedziałkowych manifestacji policja wylegitymowała 106 osób.

Do sądu skierowano 44 wnioski o ukaranie w związku z wykroczeniami, chodzi m.in. o usiłowanie zakłócenia legalnej manifestacji, używanie słów wulgarnych

 - poinformował Marczak.

Jak powiedział, policjanci odnotowali także osiem przypadków zakłóceń aktu religijnego. Zatrzymano również dwie osoby. Jak poinformował Marczak, według wstępnych ustaleń jedna z tych osób miała podawać się za policjanta i wykonywać czynności legitymowania, a druga ukradła torbę. Obie z tych osób zostały po wykonaniu czynności przez policjantów zwolnione do domu.

W działaniach związanych z przygotowaniem zabezpieczenia brało udział 2,3 tys. policjantów.
 

Ta liczba dotyczy tych, którzy brali udział w przygotowaniu tego przedsięwzięcia - czyli m.in. wystawienie barierek, zabezpieczenia w ruchu drogowym. Nie jest to liczba policjantów, którzy zabezpieczali bezpośrednio samo zgromadzenie i to, co się działo wokół zgromadzenia

 - dodał Marczak.

Wczoraj w Warszawie odbyła się 87. miesięcznica katastrofy smoleńskiej. Ruch Obywatele RP zorganizował kontrmanifestację.

Na samej miesięcznicy nie doszło do większych rozruchów. Nielegalni kontrmanifestanci zaatakowali jednak dziennikarza Michał Rachonia prowadzącego relację z wydarzenia. Moment ataku oraz jednego z głównych prowodyrów widać dokładnie na zdjęciach.