Zgodnie z ustawą o systemie oświaty, miasto musi dofinansować naukę każdego, kto zapisał się do szkoły policealnej. Dlatego niemal wszystkie te placówki walczą o uczniów, oferując im brak jakichkolwiek opłat, a do tego legitymacje uprawniające do zniżek w komunikacji i zaświadczenia do ZUS.
Równie kuszące jest to, że zapisanie się do szkoły policealnej przedłuża możliwość korzystania z zasiłku i renty rodzinnej oraz umożliwia pracę na umowę-zlecenie bez konieczności opłacania składek do ZUS. Wszystkie przywileje uczniów finansowane są ze środków publicznych.
– To jest poważny problem ogólnopolski, który rzuca cień na szkolnictwo niepubliczne i powinien zostać rozwiązany na poziomie rządowym - mówi Anna Okońska-Walkowicz zastępca prezydenta Krakowa ds. edukacji i spraw społecznych.
